GKS Bełchatów w rozsypce. Węglewski powinien odejść!

2021-05-21 22:42:42

GKS Bełchatów w rozsypce. Węglewski powinien odejść!

GKS Bełchatów w słabym stylu przegrał z Radomiakiem Radom 0:1, chociaż goście przez większość meczu grali w dziesiątkę. Porażka podkreśla tylko fatalną sytuację w klubie, od którego odsunięci zostali Patryk Rachwał i Marcin Sierczyński. Decyzje Marcina Węglewskiego są absurdalne, tak jak trzymanie jeszcze tego "trenera" na ławce GKS.

GKS Bełchatów walczy o utrzymanie, Radomiak o awans, więc teoretycznie faworytem byli goście, ale przecież "Brunatni" do stracenia nie mają nic. Tymczasem nie wykorzystali szansy, jaką była gra w osłabieniu rywali, którzy od 21. minuty grali w dziesiątkę. Ale to Radomiak kontrolował mecz, a GKS nie był w stanie celnie uderzyć na bramkę.

Decydujący gol padł zaraz na początku drugiej połowy. "Brunatni" znów wyszli z szatni z głową w chmurach. Który to już raz w tym sezonie tracą bramkę chwilę po rozpoczęciu gry? Nie wiemy co tym razem działo się w szatni, ale tydzień temu w Kielcach - jak informuje portal Weszło.com - trener Marcin Węglewski kazał w przerwie swoim piłkarzom... wypier... na boisko.

To tylko pokazuje klasę, a raczej jej brak u tego szkoleniowca (choć to chyba określenie na wyrost, bo ktoś, kto tak odnosi się do swoich podopiecznych nie jest godzien miana szkoleniowca). Po meczu w Kielcach Marcin Węglewski odsunął od pracy z zespołem Patryka Rachwała. Można tylko domniemywać, że to efekt obawy Węglewskiego, że "Rambo" zajmie jego miejsce, bo przecież w każdym szanującym się klubie po tak długiej serii porażek pierwszy trener już dawno byłby zwolniony.

Marcin Sierczyński natomiast do tej pory był kluczowym piłkarzem drużyny. W tym sezonie zagrał w 30. meczach i nagle został kozłem ofiarnym. Jak się dowiadujemy nie może nawet trenować z zespołem rezerw.

Klub podał tylko lakoniczną informację o odejściu ze sztabu Rachwała, chociaż obaj z Sierczyńskim mają wciąż przecież ważne umowy. Widać, że w GKS nikt już chyba nie panuje nad sytuacją, a karty rozdaje tam trener bez osiągnięć, który większość meczów w karierze przegrał. Tymczasem winę za obecną sytuację sportową drużyny w stu procentach ponosi właśnie Marcin Węglewski. Trener, który za niepowodzenia obwinia piłkarzy, ale pod jego wodzą zespół nie robi żadnych postępów, nie ma pomysłu na grę, nie ukształtował żadnego lidera.

Do końca sezonu GKS Bełchatów ma jeszcze trzy mecze, w tym dwa na wyjeździe. Do Zagłębia Sosnowiec traci trzy punkty. Jeśli jutro sosnowiczanie wygrają z GKS Jastrzębie, szanse na utrzymanie stopnieją niemal do zera. Mecz z Radomiakiem rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem z powodu pożaru jednego z jupiterów. Oby to nie był ogień, który strawi pierwszą ligę w Bełchatowie.

GKS Bełchatów - Radomiak Radom 0:1 (0:0)
0:1 Meik Karwot (49’)

GKS: Daniel Niźnik - Kajetan Kunka (65’ Dawid Flaszka), Mariusz Magiera, Mateusz Bartków - Mikołaj Grzelak (73’ Val?rijs Šabala), Damian Hilbrycht, Michał Pawlik,  Waldemar Gancarczyk (79’ Filip Laskowski), Maciej Mas (73’ Jakub Bator), Mateusz Szymorek - Patryk Winsztal (65’ Maciej Koziara).

Radomiak:  Mateusz Kochalski - Damian Jakubik, Raphael Rossi, Mateusz Cichocki, Dawid Abramowicz - Leândro (56’ Michał Kaput), Filipe Nascimento, Meik Karwot (85’ Karol Angielski), Damian Gąska, Miłosz Kozak - Dominik Sokół (75’ Mateusz Radecki).

żółte kartki: Pawlik, Hilbrycht, Šabala - Filipe Nascimento, Raphael Rossi.
czerwona kartka: Filipe Nascimento (21. minuta, Radomiak, za drugą żółtą)

sędzia: Jacek Małyszek (Lublin).
widzów: 500.

Fot. Piotr Tokarczyk / FotoPiotr - archiwum 

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1343011 odwiedzin