Niebezpieczny kult ciała

2020-10-26 23:47:20

Niebezpieczny kult ciała

Czy kult ciała i dążenie do perfekcji mogą być niebezpieczne? Czy chodzenie na siłownię może przerodzić się w obsesję? A jeśli tak, to co w takim wypadku należy robić?

Radzi Joanna Wysogląd-Wolniak, specjalista psychiatra, kierownik Instytutu Zdrowia i Równowagi Psychicznej Wolmed w Bełchatowie.

944.jpg

W naszych czasach niezwykle popularne jest bycie fit, zdrowy styl życia, zdrowe odżywianie. Nie ma w tym nic złego. Są jednak osoby, dla których dążenie do perfekcji i rzeźbienie swojego ciała jest najważniejsze w życiu. Zaczynają od chodzenia na siłownię 3 razy w tygodniu, ale z czasem ćwiczą nawet codziennie, co jest związane z niewłaściwym postrzeganiem własnego ciała. Następstwem tego może być bigoreksja, jedno z behawioralnych uzależnień. Zaburzenie to dotyka głównie mężczyzn i jest definiowane jako odwrotna anoreksja. To widzenie swojego ciała, jako wciąż zbyt chudego i mało umięśnionego. W rezultacie następuje uzależnienie od ćwiczeń, po to, by zwiększyć masę mięśniową. Osoby cierpiące na bigoreksję podejmują mordercze treningi chcąc jeszcze bardziej umięśnić swoje ciało. Przekonane o wciąż niedostatecznie dobrze umięśnionej sylwetce uzależniają się od ćwiczeń na siłowni. Dochodzi nawet do sytuacji, gdy każdą wolną chwilę spędzają na treningu, a w przypadku kontuzji czy problemów zdrowotnych nie rezygnują z ćwiczeń. Bigorektyk codziennie ogląda swoje ciało w lustrze, mierzy obwód swoich mięśni. I choć jego sylwetka jest rozbudowana, a ciało umięśnione, jest stale niezadowolony ze swojej formy. Dla bigorektyka, obok ćwiczeń, bardzo ważne jest to, co je. Aby zwiększyć masę mięśniową podejmuje ściśle rygorystyczną dietę, niestety, często pozbawioną potrzebnych składników odżywczych

Dzięki wzmożonemu wysiłkowi następuje tak pożądane przez bigorektyka przekształcenie tkanki tłuszczowej w masę mięśniową. Często, chcąc przyspieszyć ten proces, sięga po chemiczne wspomagacze, zdarza się też, że pochodzą one z nieznanych źródeł. Hormony wspomagane z zewnątrz zakłócają cykl dobowy wytwarzania i uwalniania naturalnych substancji z nadnerczy. U zdrowego mężczyzny tzw. pik, czyli największy wyrzut odbywa się w godzinach porannych oraz w południe. W organizmie zaburzonym sztucznymi preparatami, cykle te stają się nieregularne, przyspieszone i człowiek nie zawsze potrafi panować nad swoimi popędami, co może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Cierpiący na bigoreksję często zgłaszają się po pomoc do specjalisty, dopiero w momencie, gdy zaczynają im dokuczać dolegliwości somatyczne. Intensywne treningi, wyniszczająca dieta czy sterydy mogą prowadzić do poważnych zaburzeń w organizmie, prowadząc nawet do jego wyniszczenia. Bigorektycy często doprowadzają swój organizm do granic wytrzymałości.

Bigoreksja, łącząc się z ciągłym niezadowoleniem dotyczącym swojego ciała, może prowadzić również do stanów depresyjnych. Mogą być na nią podatne osoby o niskiej samoocenie, z kompleksami, czasem także wyśmiewane w dzieciństwie z powodu wątłej budowy ciała. Osoby cierpiące na bigoreksję potrzebują pomocy specjalisty. Do leczenia tego typu zaburzeń stosowana jest terapia behawioralno-poznawcza. Podczas niej chory uczy się inaczej postrzegać siebie i swoje ciało. Istotą w terapii leczenia bigoreksji jest samoakceptacja.

* Powyższa porada jest sugestią i nie zastępuje wizyty u specjalisty. W przypadku problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

 www.wolmed.pl

943.jpg

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1189986 odwiedzin