Fenomenalni Michał Benben i Patryk Radoń demolują rywali w gali HFO

2020-09-06 00:10:48

Fenomenalni Michał Benben i Patryk Radoń demolują rywali w gali HFO

Fenomenalni Michał Benben i Patryk Radoń zdemolowali swoich rywali podczas gali federacjji HFO w Kleszczowie. Obaj fajterzy z Bełchatowa przed czasem zwyciężyli w swoich pojedynkach.

Sobotnia gala K-1 federacji HFO w Kleszczowie należała do bełchatowian Michała Benbena i Patryka Radonia. Obaj walczyli w zakontraktowanych na trzy rundy pojedynkach, ale obaj swoje walki w efektowny sposób skończyli przed czasem, już w drugich rundach.

Jako pierwszy z bełchatowian na ring wyszedł trener i właściciel klubu Gladiators Bełchatów. Michał Benben w zawodowych walkach w K-1 przed tym pojedynkiem mógł pochwalić się rekordem 2-2. Na przeciw niego stanął utalentowany Marcin Konieczny z Leżajska, wypatrzony przez organizatorów na galach ligowych.

Michał Benben wygrał jednak zdecydowanie, swoim doświadczeniem, pewnością siebie i skutecznością ataków. Już w pierwszej rundzie 19-latek z Leżajska przyjmował ciosy, a kolejnymi low-kickami bełchatowianin zwiększał jeszcze jego tremę. Druga runda to już był popis Michała Benbena. Bełchatowski "Gladiator" szedł ostro za każdym ciosem, widząc słabość swojego rywala. W ostatniej akcji, najpierw silnymi, bokserskimi uderzeniami lewą i prawą ręką wyrobił sobie grunt do decydującego ataku. Kiedy Konieczny opuścił gardę Michał Benben wyprowadził potężne kopnięcie prawą nogą prosto w szczękę młodszego rywala. Wprawdzie Konieczny utrzymał się na nogach, ale na kilkadziesiąt sekund stracił świadomość. "Pływał" po ringu oszołomiony kiedy sędzia doliczył do dziesięciu. Koniec walki i zwycięstwo przez KO Michała Benbena.

ZOBACZ ZWYCIĘSTWO MICHAŁA BENBENA

Także w efektowny sposób swoją walkę wygrał Patryk Radoń, który staje się gwiazdą federacji HFO w kategorii do 70kg. Przypomnijmy, że w pierwszej po pandemii studyjnej walce w TVP wygrał "bandyckie tango" zdecydowanie na punkty.

W Kleszczowie reprezentujący ŁKS Łódź bełchatowianin walkę ze Słowakiem Koso Kosikiem, weteranem sceny Muay Thai i kickboxingu rozpoczął spokojniej, bez szaleńczego tempa, które w czerwcu zniszczyło Michała Gęsiarza. Ale wyrachowanie bełchatowianina dało o sobie znać. Punktował rywala celnymi strzałami, przebijając się przez gardę rywala.

W drugiej rundzie ta taktyka przyniosła powodzenie. Potężnym lewym sierpowym Michał Radoń posłał Słowaka na deski. Oszołomiony Kosik pół minuty później ponowni był liczony po celnych ciosach Patryka Radonia. Chwilę później arbiter ringowy przerwał męczarnie skłaniającego się na nogach Słowaka. Dalsza walka groziła ciężkim nokautem. Patryk Radoń w efektowny sposób wygrał przez TKO.

ZOBACZ JAK KOŃCZY WALKĘ PATRYK RADOŃ

Dla bełchatowianina reprezentującego ŁKS była to siódma zawodowa walka i siódme zwycięstwo. Jak powiedział po pojedynku, ma jasno określony cel. Chce zostać twarzą federacji HFO. Na razie realizuje swój cel z zabójczą dla rywali skutecznością.

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1165982 odwiedzin