Wspaniała akcja Karoliny Stępień w wyścigu o mistrzostwo Polski. Uciekała prawie 90 kilometrów

2020-08-24 20:25:19

Wspaniała akcja Karoliny Stępień w wyścigu o mistrzostwo Polski. Uciekała prawie 90 kilometrów

Karolina Stępień kolarka z Bełchatowa, wychowanka LSKK Lityński była o krok od sprawienia sensacji podczas wyścigu kobiet o mistrzostwo Polski ze startu wspólnego. Bełchatowianka w solowej akcji uciekała przez blisko 90 kilometrów. Peleton złapał ją przed metą, ale jazda 19-latki odbiła się szerokim echem w kolarskim środowisku.

Karolina Stępień jest wychowanką LSKK Lityński Bełchatów, klubu, który już w zasadzie nie prowadzi szkolenia młodzieży. Od tego sezonu 19-latka z Bełchatowa reprezentuje barwy MAT Atom Deweloper Wrocław. Jeszcze w barwach LSKK dostała się do kadry narodowej, a w ubiegłym roku pojechała nawet w mistrzostwach świata Yorshire w Anglii.

Od tego sezonu, już w nowych barwach Karolina Stępień ściga się w kategorii orliczek. Przypomniała o sobie w miniony weekend podczas mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym w Kazimierzy Wielkiej. Orliczki startowały razem z zawodniczkami elity na liczącej 120 kilometrów trasie. W potwornym upale, na trudnej, technicznej trasie, najeżonej krótkimi, ale sztywnymi podjazdami, które z każdym kilometrem w nogach dawały się we znaki.

- Z dziewczynami planowałyśmy skakać do momentu, kiedy nie pójdzie odjazd, który będzie nam pasował. Naszym głównym założeniem było obronienie koszulki [tytułu mistrzyni kraju broniła jej klubowa koleżanka Łucja Pietrzak - przyp. red.]. Finalnie się nie udało, ale uważam, że i tak pojechałyśmy naprawdę dobry wyścig - opowiada BELSport.pl o założeniach taktycznych Karolina Stępień.

Opowiada skromnie, bo przez dłuższą część wyścigu to ona była bohaterką dnia. Karolina zaatakowała na mniej więcej 25. kilometrze po starcie i niespodziewanie, jej akcja nie została skontrowana. Być może rywalki zlekceważyły atak mniej doświadczonej bełchatowianki. Tymczasem Karolina jechała świetnie, jej przewaga rosła i w pewnym momencie wynosiła już blisko 4 minuty.

- Dla mnie ten wyścig był dużą walką z samą sobą - opowiada Karolina Stępień. - Odskakując od peletonu nie spodziewałam się, że tyle kilometrów będę jechać sama. Starałam się cały czas jechać swoim tempem, a doping kibiców i sztabu drużyny sprawiał, że ból, który mi towarzyszył stawał się mniej odczuwalnym - podkreśla bełchatowianka. - Warunki atmosferyczne były bardzo trudne, żar lał się z nieba, a dla mnie był to pierwszy tak długi dystans na mistrzostwach Polski. Pamiętałam jednak o nawadnianiu, biorąc kolejne bidony, do tego czasem kibice polewali nas wodą z węży ogrodowych i jakoś się jechało. W końcówce już bardziej siłą woli niż mięśni - dodaje.

909.jpg

Tego typu akcje rzadko się udają, ale po kilkudziesięciu kilometrach samotnej jazdy nic innego nie pozostało, jak wiara, że może tym razem peleton przeliczy się w swoich obliczeniach i nie zdąży jej złapać. Tym bardziej, że na początku ostatniej 24-kilometrowej rundy przewaga Karoliny nad goniącą grupą znów wzrosła z 40 sekund do ponad minuty. Robiło się ciekawie, a w peletonie nerwowo. Tym bardziej, że najliczniejszy, 9-osobowy zespół MAT Atom Developer nie był zainteresowany pogonią za koleżanką z drużyny.

Niestety nie udało się. Karolinę w końcu też dopadł kolejny kryzys. Grupa doścignęła Karolinę na 8 kilometrów przed metą. Mimo wyczerpania bełchatowianka popracowała jeszcze dla swojej drużyny. Utrzymała się w peletonie i starała się jeszcze naciągnąć grupę, forsując tempo, które będzie odpowiadać jej koleżankom na finiszu.

Karolina Stępień, kiedy tylko nie przebywa na zgrupowaniu swojej grupy, bądź kadry trenuje na szosach w okolicach Bełchatowa. Wychowanka trenera Stefana Piaseckiego często wyjeżdża na przejażdżkę właśnie z nim, zdarza się także, że trenuje z grupą mastersów. - Zwykle jednak jeżdżę sama, dlatego samotna jazda na trasie nie była mi obca - podkreśla.

Ostatecznie Karolina Stępień ukończyła wyścig o mistrzostwo Polski elity i orliczek w peletonie. Przyjechała na 24. miejscu. Wyścig, po finiszu z peletonu wygrała Marta Lach z CCC-Liv, a koleżanki klubowe Karoliny Stępień - Katarzyna Wilkos i Łucja Pietrzak zajęły dwa kolejne miejsca na podium. Czwarta była najlepsza z orliczek Karolina Kumięga z Pacyfic Toruń Nestle Fitness.


Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1189985 odwiedzin