Szok! Mariusz Wlazły odchodzi z PGE Skry Bełchatów!!!

2020-03-22 21:23:03

Szok! Mariusz Wlazły odchodzi z PGE Skry Bełchatów!!!

Mariusz Wlazły odchodzi z PGE Skry Bełchatów! Po 17 latach gry w zółto-czarnych barwach kapitan i legenda klubu, współautor wszystkich jej sukcesów i medali zdecydował o odejściu z Bełchatowa. Przyznał to w niedzielę na antenie stacji Polsat Sport.

Dla wszystkich kibiców PGE Skry Bełchatów to informacja wręcz niewiarygodna i szalenie przygnębiająca. Opoka, człowiek legenda, kapitan, twarz i jeden z głównych, kluczowych autorów sukcesów klubu żegna się ze Skrą! Szok i niedowierzanie.

- To już jest pewne, że to był mój ostatni sezon w PGE Skrze Bełchatów. Szkoda, że w takich warunkach i okolicznościach, ale nic na to nie poradzimy. Sytuacja jest trudna dla nas wszystkich – powiedział Mariusz Wlazły w magazynie "#7strefa" na antenie Polsatu Sport.

[ZOBACZ całą wypowiedź Mariusza Wlazłego]

Wyświetl ten post na Instagramie.

Kochani Kibice @pgeskra

Post udostępniony przez Mariusz Wlazły (@mariusz_wlazly_official_insta)Mar 22, 2020 o 7:38 PDT


W bełchatowskim klubie Mariusz Wlazły spędził całą swą seniorską karierę. Zdobył ze Skrą wszystkie tytuły, które bełchatowski klub wywalczył w swojej historii, z 9 złotymi medalami mistrzostw Polski, Pucharami Polski, medalami Ligi Mistrzów i Klubowych Mistrzostw Świata. Czy w tym sezonie zdobędzie z PGE Skrą ostatni medal, tego jeszcze nie wiemy, bo sezon jest zawieszony, ale na pewno w nowych rozgrywkach Mariusz nie będzie już reprezentował PGE Skry.

824.jpg

Wydawało się, że Mariusz Wlazły zakończy siatkarską karierę w Bełchatowie. W niedzielnym programie w Polsacie Sport przyznał sam, że prezes Skry Konrad Piechocki zaproponował mu po sezonie pożegnalny benefis. Ale Mariusz Wlazły odmówił, bo kariery kończyć nie zamierza. Przyznał, że dalej będzie grał w Polsce, co uruchomiło medialną lawinę spekulacji, do jakiego klubu trafi utytułowany zawodnik (oprócz ogromu sukcesów z PGE Skrą był przecież także mistrzem i wicemistrzem świata).

Odejście Mariusza Wlazłego z PGE Skry potwierdził już także sam klub na swojej stronie internetowej, cytując m.in. prezesa Piechockiego: - Przede wszystkim nie jest to pora na dywagacje czy rozmowy na temat transferów. Świat walczy o życie i zdrowie ludzi, dlatego nie mamy teraz do tego głowy. Muszę jednak potwierdzić, że Mariusz w przyszłym sezonie nie będzie występował w PGE Skrze Bełchatów. Z Manchesteru United odchodził David Beckham, z FC Barcelony Xavi, z Realu Madryt Cristiano Ronaldo, a to pokazuje, że legendy odchodzą z wielkich klubów. A dla nas Mariusz na zawsze pozostanie legendą, która zasługuje na przysłowiowy pomnik - mówi Konrad Piechocki, na łamach skra.pl.

825.jpg
fot. Filip Olejniczak

Ten komunikat pokazuje, że w gabinetach przy Dąbrowskiego nikt nie spodziewał się, że Mariusz Wlazły publicznie powie o swojej przyszłości. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" prezes Piechocki przyznał, że to go zaskoczyło.

Zacznę od tego, że takie upublicznianie informacji jest nie na miejscu. To nie ten moment, ani nie ten sposób. Wszyscy żyjemy teraz walką z epidemią koronawirusa, ludzie martwią się o zdrowie i życie, więc wszystkie inne sprawy powinny zejść na dalszy plan - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" sternik PGE Skry [więcej tutaj]. Jestem zaskoczony, że ta informacja ujrzała światło dzienne teraz i w takich okolicznościach. Ale mogę ją potwierdzić. Tak, to prawda – Mariusz Wlały po 17 latach gry w naszym klubie odchodzi z PGE Skry. Przykro mi, że kibice dowiadują się o tym w takich okolicznościach.

Prezes Skry odniósł się także do informacji na temat benefisu dla Wlazłego: - Wszystko nie tak wyglądało. Kiedy w poprzednim sezonie uzgadnialiśmy warunki nowego kontraktu, umówiliśmy się wstępnie, że to może być ostatni sezon, po którym Mariusz zakończy karierę. Potem Wlazły nie zgłaszał nam chęci przedłużenia kariery. Uznaliśmy więc, że ten sezon rzeczywiście będzie jego ostatnim. Chcieliśmy godnie go pożegnać, zrobić mu wspaniałą imprezę na koniec znakomitej kariery. Wyszło, jak wyszło. Okoliczności, w jakich się rozstajemy nie zmienią jednak faktu, że Wlazły był ikoną klubu. Bez niego nie byłoby tych wszystkich sukcesów i medali. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni i nie zapominamy o tym, co zrobił dla klubu. Proszę to podkreślić, bo to bardzo ważne – mimo złości, którą dzisiaj czujemy, nie przekreślamy całego dorobku Mariusza. Pamiętajmy jednak o tym, że tyle samo ile Wlazły dał Skrze, tyle samo Skra dała Wlazłemu. Mogę tylko powiedzieć, że to nie ja będę kończył Mariuszowi karierę.

826.jpg
fot. Adrian Mielczarski


Czy kibice PGE Skry Bełchatów będą mieli okazję podziękować Mariuszowi Wlazłemu za wspaniałą karierę w hali Energia? Na razie nie wiadomo, bo z powodu koronawirusa nie wiadomo co dalej z rozgrywkami. Na razie nie ma też tematu, kto ewentualnie zastąpi Mariusza Wlazłego.

- W aktualnej sytuacji nie wiemy, co będzie za tydzień, a co dopiero za pół roku. Dlatego o ewentualnych transferach będziemy informować w momencie, gdy pozwoli na to sytuacja na świecie. Mogę zapewnić, że skład PGE Skry na sezon 2020/2021 będzie na tyle silny, by walczyć o najwyższe cele - mówi na skra.pl Piechocki.

Zdjęcie główne: Adrian Mielczarski / amielczarski.com

Artykuł dodał: mw

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1096478 odwiedzin