Zapasy w stylu grecko-rzymskim, czyli po prostu zapasy klasyczne sprowadził do Bełchatowa Janusz Włastowski w 1979 roku. Do miasta tworzącego właśnie górniczo-energetyczny okręg przemysłowy przyjechał z Warszawy i założył w Bełchatowie pierwszą sekcję zapaśniczą.Treningi odbywały się w Szkole Podstawowej nr 1 na oś. Okrzei. Przez pierwsze trzy lata, do roku 1982 Janusz Włostowski treningi prowadził społecznie. GKS był wówczas młodym klubem, powstał tylko dwa lata przed założeniem sekcji zapaśniczej. Ówczesne władze miasta i klubu nie wierzyły, że ta dyscyplina sportu, która w Bełchatowie nie miała żadnych tradycji ma szansę powodzenia. Rzeczywistość okazała się jednak inna, młodzież od samego początku garnęła się do ćwiczeń na macie i tak jest do dzisiaj.

Sekcja zapaśnicza GKS została zarejestrowana w Polskim Związku Zapaśniczym, a zawodnicy młodego klubu jak burza przeszli przez pierwsze eliminacje Makroregionu Polski Centralnej i aż sześciu z nich zakwalifikowało się na turniej międzynarodowy do Gdańska. Byli to: Dariusz Skrzypiński, Ireneusz Figlus, Tomasz Woszczyk, Krzysztof Pawłowski, Tomasz Broncel i Sławomir Cyran. Dziś synowie tych zawodników uprawiają, bądź uprawiali zapasy w GKS. Na przestrzeni 30 lat istnienia sekcji zapaśnicy GKS osiągnęli wiele sukcesów, przywożąc do Bełchatowa prawdziwy wór medali z różnego rodzaju zawodów.

Pierwszy znaczący sukces odniósł Jacek Dyjach, który zajął drugie miejsce w międzynarodowym turnieju w Łodzi. W finale przegrał z ówczesnym mistrzem świata Rumunem Constantinem Mirceą, właściwie przez kurtuazję polskich sędziów, którzy po wyrównanej walce dali zwycięstwo sławnemu gościowi z Rumunii. Kolejnym szczególnie pamiętnym wynikiem był złoty medal zdobyty przez Piotra Semeniuka w ogólnonarodowym Turnieju "Przyjaźni" w Krakowie. Mistrzostwo Polski Dariusza Gorząda i brązowy medal Piotra Rachowieckiego w Rudzie Śląskiej to kolejny efekt rozwoju zapaśniczej sekcji w GKS.

Sukcesami w turniejach międzynarodowych pochwalić się mogą także bracia Jarosław i Dariusz Kędzia. O tym, że zapasy to sport ogólnorozwojowy świadczy przykład tego pierwszego, który został przyjęty na AWF we Wrocławiu bez egzaminów wstępnych. Zresztą sportowe szlify zdobyte w zapaśniczej sekcji GKS pod okiem Janusza Włastowskiego przydały się w życiu wielu zawodnikom. Znaczne grono byłych zapaśników z Bełchatowa do dziś służy w elitarnych jednostkach wojskowych, powietrzno-desantowych, GROM, Biurze Ochrony Rządu, jednostkach pancernych, czy marynarce wojennej. Niektórzy uczestniczą w zagranicznych misjach pokojowych i stabilizacyjnych.

Do niewątpliwych sukcesów bełchatowskich zapaśników zaliczyć należy czwarte miejsce w mistrzostwach Polski w Mysłowicach uzyskane przez Andrzeja Olczyka, a także piąta lokata A. Ressela w międzynarodowym turnieju w Łodzi. Sukcesy w turniejach międzynarodowych i ogólnopolskich odnosili także tacy zawodnicy jak: Krzysztof Kowalczyk, Robert Ziółek, Marcin Pabich, Dariusz Baran, Adam Kopański, Artur Zicz, Roman Jakubczyk, Michał Senenko, Artur Stępiński. Dwaj ostatni zginęli w wypadkach samochodowych. Niewątpliwie jednak największą gwiazdą bełchatowskich zapasów jest Andrzej Deberny. Wychowanek GKS jest aktualnym mistrzem Polski seniorów w kategorii wagowej do 96 kg. W ubiegłym roku pochodzący z wielodzietnej, bełchatowskiej rodziny zapaśnik zdobył mistrzostwo świata armii. To wielki sukces utalentowanego zawodnika, który jest zawodowym żołnierzem. Na podium mistrzostw Polski wielokrotnie stawał też Kamil Sokołowski. Wielu zawodników GKS było powoływanych do Szkoły Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Zapaśniczego.

Dwa razy ekipa zapaśników GKS Bełchatów zdobyła złoty medal i puchar w dorocznym, międzynarodowym turnieju w Poznaniu. Na te sukcesy złożyły się świetne występy Marcina Perkowskiego, Radosława Konarskiego, Piotra Wielądka, Tomasza Sukiennika, Michała i Łukasza Gawlików, Macieja Gosztyły, Krzysztofa Rabieja, Sebastiana Krzaczyńskiego, Damiana Owczarka i Kamila Cyrana, który niestety w marcu 2009 roku zginął w wypadku samochodowym. Medale każdego kruszcu bełchatowscy zapaśnicy zdobywali na matach całego kraju, w Krakowie, Gdańsku, Katowicach, Poznaniu, Kartuzach, Wrocławiu, Olsztynie, Dębicy, Wałbrzychu, Mysłowicach, Zamościu, Radomiu, Starogardzie Gdańskim. Ale bełchatowskie zapasy wyszły także poza granice Polski. Andrzej Deberny zdobywał brązowy medal na zawodach w amerykańskim Colorado Springs, trzeci był także w Finlandii, zajął piąte miejsce w Akademickich Mistrzostwach Świata w Ułan Bator w Mongolii, był siódmy w mistrzostwach świata w Azerbejdżanie, zdobył złote medale w Pucharze Węgier i Pucharze Norwegii, a wspomniane mistrzostwo świata armii zdobył w chorwackim Splicie.

W ostatnim sezonie złote medale w turniejach międzynarodowych dla GKS zdobywali: Eryk Wojciechowski i Stanisław Szajbler. Srebrne krążki z międzynarodowych turniejów przywozili do Bełchatowa: Paweł Stawski, Krzysztof Freus, Jakub Paradecki, a brązowe: Damian Sopalak, Bartłomiej Stępiński, Jakub Kurzydlak, Łukasz Pietrzak, Krzysztof Łągwa, Michał Stelmach, Jakub Sikora i Szymon Broncel.

 

autor: Maciej Wiśniewski