Za nami pięć kolejek T-Mobile Ekstraklasy, w których PGE GKS Bełchatów zdobył zaledwie trzy punkty. W tych spotkaniach zagrało pięciu z siedmiu nowych zawodników "Brunatnych", tym samym otrzymali możliwość pokazania swych umiejętności. Dziś prezentujemy redakcyjną analizę zakupów "Brunatnych".
Kadrę PGE GKS Bełchatów w przerwie letnej zasiliło siedmiu zawodników, z czego trójka z nich to zawodnicy rocznika 1992. Do Bełchatowa przybyli Kamil Kosowski, Miroslav Bożok, Maciej Szmatiuk, Damian Zbozień, Leszek Nowosielski, Maciej Krakowiak i Filip Modelski. Piątka z nich już zadebiutowała w trykocie z herbem GKS. Przydatność każdego z graczy oceniliśmy w skali 1-5.
* Kamil Kosowski (poprzedni klub: Apollon Limassol, Cypr)
- Ocena: 3+
- Podobnie jak w sezonie 2010/11, największą niespodzianką i hitem letniego okienka transferowego było sprowadzenie do Bełchatowa eks-reprezentanta Polski. Wtedy był to Marcin Żewłakow, teraz kadrę "Brunatnych" wzmocnił Kamil Kosowski. W pierwszym spotkaniu "Kosa" wszedł na boisko w drugiej połowie, by w 82. minucie ujrzeć drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i tym samym osłabić swoją drużynę. Tydzień później nowy nabytek GKS był bohaterem meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała (6:0), gdzie zanotował aż cztery asysty! Jednak z każdym kolejnym spotkaniem gwiazda Kosowskiego bladła, a taki stan rzeczy były już trener GKS, Paweł Janas, tłumaczył chociażby bólem pleców Kamila. Wierzymy, że gra "Kosy" w Bełchatowie przyniesie nam jeszcze niejednokrotnie powody do radości.
* Miroslav Bożok (Arka Gdynia)
- Ocena: 3
- Przychodził do Bełchatowa jako podstawowy zawodnik Arki Gdynia, która opuściła szeregi Ekstraklasy. W GKS od razu znalazł miejsce w wyjściowym składzie, za co chwilami odwdzięczał się dobrą grą. Wyraźnie widać, że Słowak nie czuje się najlepiej w roli rozgrywającego. Często brakowało mu pomysłu na kreowanie akcji ofensywnych drużyny. Ten brak próbował nadrabiać m.in. walką. Szczególnej urody był jego gol w pojedynku z "Górolami" z Bielska-Białej. Być może jeszcze będą z niego ludzie.

Miroslav Bożok pokonuje Richarda Zajaca i zdobywa jak na razie swoją jedyną bramkę w Bełchatowie
* Maciej Szmatiuk (Arka Gdynia)
- Ocena: 2+
- Na Sportową trafił z kolegą z drużyny, Miroslavem Bożokiem. Gra Szmatiuka zasługuje jednak na niższą ocenę niż Słowaka. Powód? Chociażby ostatnie spotkanie z Polonią Warszawa (1:2), gdzie 31-letni defensor miał swój udział przy utracie obu bramek. Również trzy bramki stracone przez zespół w meczu z Lechem Poznań nie pozwalają na lepszą ocenę tego gracza. Małym plusem jest za to bramka strzelona Podbeskidziu Bielsko-Biała. Ale wtedy chwaleni byli wszyscy, bo nie codziennie gromi się rywala aż 6:0.
* Damian Zbozień (Legia Warszawa)
- Ocena: 4
- Zawodnik, który powinien zasłużyć na najwyższą ocenę. Do Bełchatowa trafił jako podstawowy zawodnik I-ligowej Sandencji Nowy Sącz. Nominalny stoper, który jednak był wystawiany do gry jako defensywny pomocnik. W naszej ocenie dobrze sprawdza się w tej roli. W meczu z Ruchem Chorzów (0:1) był najlepszym graczem drużyny. Pewna gra w obronie, kilkukrotnie przerywał groźne akcje "Niebieskich". Brakowało jeszcze jedynie dokładności w kreowaniu gry ofensywnej. Z kolei w pojedynku z "Czarnymi Koszulami" popisał się indywidualną akcją z prawej strony boiska, która zakończyła się piękną asystą przy golu Dawida Nowaka. Obecnie z powodu kontuzji czeka go dłuża przerwa.
* Leszek Nowosielski (Ruch Zdzieszowice), Filip Modelski (West Ham United rezerwy, Anglia), Maciej Krakowiak (Sokół Kleczew)
- Ocena: brak oceny
- Każdy z zawodników znajduje się w kadrze I zespołu GKS Bełchatów, ale do tej pory poza Leszkiem Nowosielskim żaden z nich nie rozegrał jeszcze spotkania w barwach "Brunatnych". Ponadto debiut Leszka trwał zaledwie osiem minut. Tym samym trudno nam ocenić przydatność chłopaków w bełchatowskim zespole.

POLLXT_LOADING