Bełchatowski mistrz wyścigów psich zaprzęgów Waldemar Stawowczyk łamie kolejne bariery. W miniony weekend zadebiutował w nowej klasie z psami rasy husky i zajął miejsce na podium. Był to kolejny sukces bełchatowianina na zawodach w Austrii.
W miniony weekend na szczycie góry Gaberl, na wysokości 1500 m n.p.m. odbyła się druga edycja tamtejszych międzynarodowych zawodów w wyścigach psich zaprzęgów. Po raz kolejny w Austrii wystartował Waldemar Stawowczyk. Tym razem jednak z powodu kontuzji kolejnego psa maszer z Osiny musiał zrezygnować ze startu w klasie C2, czyli zaprzęgu z czterema psami. Natomiast w swej drugiej koronnej klasie D2, czyli w zaprzęgu z dwoma psami grenlandzkimi bełchatowianin nie miał konkurencji. Startował jako jedyny, więc oczywiście zajął w tej klasie pierwsze miejsce.

W Gaberl Waldek zadebiutował z psami rasy husky
Waldek nie pojechał jednak do Austrii ścigać się z samym sobą, więc... spróbował czegoś nowego. - Brak konkurentów w klasie D2 spowodował mój nieplanowany debiut w klasie D1, nie mojej kategorii, czyli razem z psami husky i to oboma moimi składami. Pierwszy z Sagą i Viggo, drugi z Shantu i Sleipnirem - mówi Waldek Stawowczyk. - Jak się okazało, debiut wypadł bardzo udanie.

Na starcie stanęło siedmioro zawodników. Do pokonania był dystans dwa razy po 7,5 km. - Po dwóch dniach zmagań zająłem 2. i 3. miejsce, ale jak się potem okazało mogłem być klasyfikowany w klasie tylko raz. I tak oficjalnie zająłem drugie miejsce w klasie D1 i pierwsze miejsce w klasie D2 (jako jedyny) - opowiada bełchatowianin. - Drugie miejsce wśród husky (D1) to naprawdę powód do dumy. Psy naprawdę dały z siebie wszystko i o dziwo, szybsza okazała się para teoretycznie słabsza fizycznie - podkreśla.

Waldek na 2. stopniu podium
Były to kolejne zawody w Austrii, w których wystartował bełchatowski maszer. Tydzień temu stanął na podium zawodow Alpen Cup w Weissensee. A to nie koniec. W najbliższy weekend Waldemar Stawowczyk znów planuje wyjazd do kraju Mozarta: - Zmęczeni ale szczęśliwi powracamy z kolejnymi trofeami z Austrii, która powoli śni mi się po nocach. Za tydzień kolejny start w Austrii, tym razem na trasach narciarstwa biegowego Pucharu Świata w Sandl.

POLLXT_LOADING
Komentarze