Baseball to sport który opanował całe Stany Zjednoczone i Japonię. Od dłuższego czasu jest coraz bardziej popularny w Europie, a teraz również… w Bełchatowie. Jedyny klub baseballowy w okolicy został oficjalnym stowarzyszeniem działającym pod nazwą "KSSP" Bełchatów!
Klub został założony w 2006 roku przez młodych mieszkańców Bełchatowa. Zawodnicy chcąc poznać tajniki tego sportu, zaczęli sumiennie trenować, zapraszając do wspólnej zabawy znajomych i rodzinę. Na początku nie mieli prawdziwego sprzętu do gry – grali zwykłymi piłkami tenisowymi i kijami imitującymi pałki baseballowe. Dziś, po pięciu latach wszystko się zmieniło. Nie ma już amatorskiej zabawy i grania nieprofesjonalnym sprzętem. KSSP to prawdziwa drużyna posiadająca stały skład, zawodowy sprzęt, coraz wyższe cele i co najważniejsze, klub jest już oficjalnym stowarzyszeniem mogącym reprezentować nasze miasto na polskiej scenie baseballu.
News o pięcioleciu istnienia KSSP - TUTAJ.

Drużyna KSSP Bełchatów / fot. wwwkssp.prv.pl
Rok 2011 można uznać za przełomowy dla bełchatowskiego baseballu. KSSP postanowiło obrać profesjonalną drogę i zgodnie z tym przez cały sezon podejmowało kroki, by zostać prawdziwą drużyną. Z tego powodu zawodnicy zmienili wygląd swych treningów. Od początku sumiennie trenowali kilka razy w tygodniu, by pod koniec roku rozegrać sparing z inną polską drużyną baseballową. W międzyczasie, zawodnicy napisali petycję o wybudowanie boiska w naszym mieście, zbierając ponad 1 proc. podpisów wszystkich mieszkańców Bełchatowa. Urząd miasta zaprosił zawodników na spotkanie, lecz na tym skończył się temat budowy boiska. Miejmy nadzieję, iż w przyszłym roku zostaną podjęte kolejne kroki w tym kierunku, gdyż takie boisko byłoby sporą atrakcją dla mieszkańców oraz dużą reklamą dla samego Bełchatowa.
Należy również uwzględnić osiągnięcia bełchatowian, którzy w tym sezonie reprezentowali barwy II-ligowego zespołu, Piraci Władysławowo. Jakub Osiński, Arkadiusz Michlewski, oraz Rafał i Jakub Kołodziejczykowie rozegrali w tym sezonie 12 meczy, przyczyniając się do wygrania ligi przez Piratów i ich awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Kto wie, może Ci zawodnicy niedługo będą grać w lidze w barwach KSSP?
Na początku września klub zaprezentował się na IV Pikniku Olimpijskim, odbywającym się na Placu Narutowicza. Zawodnicy próbowali w ten sposób rozpowszechnić baseball w Bełchatowie, co spotkało się ze sporym zainteresowaniem mieszkańców. KSSP zaprezentowało mały pokaz gry, a także zorganizowało konkurs dla dzieci.

Zawodnik KSSP odbijający piłkę / fot. www.kssp.prv.pl
Na koniec tego samego miesiąca, zawodnicy pojechali do Łodzi na pierwszy sparing w historii tego klubu. Rywalem był bardzo młody klub - Hornets Łódź. Drużyna z Bełchatowa poradziła sobie z łodzianami bez żadnego problemu, wygrywając mecz gigantycznym jak na baseball wynikiem 32:0.
Pod koniec roku drużyna złożyła dokumenty, by oficjalnie zarejestrować klub. Dzięki pozytywnej odpowiedzi, KSSP jest już prawdziwą drużyną, która w przyszłości może wystartować w polskiej lidze baseballu, oraz otrzymać dofinansowanie na sprzęt i wyjazdy.
Przyszły rok ma nadal przygotowywać drużynę, do startów w lidze za kilka lat. Po dopełnieniu wszelkich formalności, drużyna musi skupić się teraz na trenowaniu, oraz testowaniu swoich możliwości w sparingach z innymi drużynami. Głównym celem zespołu jest rozegranie jak największej ilości spotkań oraz pozyskanie nowych zawodników. Drużyna przez cały czas prowadzi nabór, na który zaprasza wszystkich chętnych, zapewniając cały sprzęt, zapoznanie z zasadami oraz dobrą zabawę.
KSSP Bełchatów z roku na roku, coraz bardziej promuje baseball w Bełchatowie. Kto wie, może za kilka lat Bełchatów będzie potęga polskiego baseballu? Wszystkich zainteresowanych odsyłamy na oficjalną stronę zespołu - TUTAJ.
Poniżej filmik podsumowywujący sezon 2011 w wykonaniu KSSP Bełchatów:

POLLXT_LOADING
Komentarze
Niech już autor tego postu nie sra ogniem twierdząć że zwojują polską ligę.
4 z nich gra w Piratach- zgoda. W poście pisze, że to druga liga ale tak naprawdę to 3 liga bo pierwsza to Ekstraklasa i pewnie mało kto z czytelników to wie.
Cały rok prowadzą nabór a jakoś nie chcą bym grał u nich. Widać nie pasowały im moje indywidualne metody treningu.
Może i się znają na baseballu, ale na pewno nie na sporcie. Dzisiaj, aby się liczyć nie należy ograniczać się do trenowania sportu tylko tego, w który się wyłącznie gra na codzień. Oni w KSSP tego nie rozumieją. Z resztą wiele im brakuje jeśli chodzi o fizyczność. Pewnie w teście SPARQ'a nie osiągneli by nawet ratingu 60 ! Co znacza, że jakby wystartowali w lidze to inne drużyny szybko by im z głowy wybiły baseball i może dotarło by do nich, że wcale nie są tacy świetni jak im się wydaje. Oni z resztą ze swojej gry defensywnej uczynili kult jakby myśleli że podawaniem do baz i łapaniem piłki wygra mecz. Otóż to nie koszykówka by defensywą zdobywać mistrzostwo.
W ofensywie może i mają technikę jako taką, ale siły za grosz. Z resztą wystarczy popatrzeć na ich sylwetki. Ich "gwiazda" niby to w meczach odbija daleko (bo piłki są rzucane w miarę szybko), bo ma technikę, ale jak przychodzi trening odbijania to już nie potrafi odbić konkretnie, ponieważ piłki lecą wtedy z bliska i wolno a wtedy już technika nie pomaga. Wtedy trzeba mieć pierdzielnięcie w łapie. No, ale nad siłą to oni nie pracują. Tylko baseball, baseball i baseball. Nie tędy droga. Tak samo nie tędy droga w treningu tak samo jak i nie tędy droga w menedżerce tej drużyny.
PS. Najlepiej już wygląda 15- sekunda filmiku, gdzie wykonywane są te śmieszne, niepełne wymachy ramion.
Poza tym wiek drużyny za młody. Przyjechałem na trening po raz pierwszy, pomyślałem- dzieci. Wystraszyłem się i nie wszedłem pograć. Potem się przemogłem i chodziłem w miarę regularnie. Jednak pod koniec mojego bycia w KSSP potwierdziło się-to jednak dzieci. Dodatkowo konserwatywne nie chcące żadnych zmian. Z resztą jak wiadomo u nich rządzi jedna osoba i jak ona coś powie to reszta idzie za nim jak stado ślepych owieczek. Ja sięzbuntowałem to powiedzieli, że już nigdy nie zagram w tym mieście w baseball. He. Nie tędy droga. Postąpiliście jak tchórze ! A teraz domagacie się nie wiadomo czego od miasta.
Do tego ich "szef" ma pretensje, że ludzie nie chodza na treningi (nie bierze pod uwagę, że niektórzy maja rodzine, pracę czy szkołę a on ma tylko baseball). Sam chyba 2 razy nie przyszedł bez żadnego powiadomienia. 2 razy to nie wiele ale za to jakie 2 razy. Nie przyszedł, ponieważ zabalował i pod wpływem nie był w stanie przyjść. Ja chciałem zagrzać miejsce w "drużynie" to zostałem zlinczowany słowami po tym jak nie pasowało im jakie mam podejście do ich zarządzania treningami i drużyną.
Kilka osób w drużynie moim zdaniem i tak w ogóle nie powinno się tam znaleść. Wiedli oni zwykłe życie z dnia na dzień, pod osiedlowymi klatkami na ławeczkach z piwem a teraz raptem z nich wielcy baseballiści, którzy mają roszczenia w postaci wybudowania boiska do gry w baseball. Mam nadzieję, że póki wiele się w tej drużynie nie zmieni to urząd miasta nie da się nabrać na te prośby. Prośby ludzi, którzy nie powinni bezcześcić sportu swoim zachowaniem poza boiskiem.
I tak po krótce wygląda prawda.
Ja sam przez rok więcej czasu poświęcam na sport niż cała drużyna KSSP razem wzięta. Do tego nie ograniczam się do jednej dyscypliny. Trzeba wszechstronności. Oni co najwyżej mają opanowaną technikęi zwinność i to wszystko. I tak brakuje im siły i szybkości. Pewnie powiedzą, że mi też, ale ostatni raz moją grę widzieli pół roku temu a od tego czasu nie próżnowałem. Wtedy siłowo byłem ponad nimi a teraz i szybkością np. w bieganiu do baz bym ich ośmieszył.
A oni będą mówić, że prowadzą nabór, a ze mną nawet nie chcą gadać, bo im za dużo chciałem wprowadzić zmian na lepsze. No cóż nie chcieli skorzystać z rad starszego gościa, który grał już w baseball w tym mieście jak oni nawet jeszcze nie wiedzieli co to jest !
I niech sobie nie przypisują inicjacji baseballowej w tym mieście dla siebie. Prawdziwa historia ma się tak, że sięga ona '96 roku i ma swe korzenie na osiedlu dolnośląskim w okolicach szkoły SP 9 i pobliskich bloków. Wtedy nie jeden z KSSP by się zdziwił, ale w wakacje grały w to całe grupy ludzi z blokowisk i do tego dostęp do sprzętu był nawet lepszy niż dziś jak na owe czasy.
Nie wiem czy kogoś obraziłem tym postem czy nie, ale tak to widzę i tak wygląda prawda w wielu kwestiach. Chciałem to po raz kolejny (mam nadzieję, że ostani) wyrzucić z siebie. Ja też zniosłem wiele bólu ze strony KSSP. Nawet tam taka dziwna atmosfera na treningu panuje, że gdzieś dopiero w 4 zmianie meczu dochodziłem do siebie a tak to grałem zestresowany. Ale mniejsza z tym.
Zadaję na spokojnie na koniec pytanie: Zagramy jeszcze kiedyś razem w baseball ? Czy już jestem skreślony ze względu na moje poglądy ? Czekam na odpowiedź. Nie żądam by wszyscy robili to co ja. Trenujcie sobie jak chcecie, ja będę trenował jak ja chcę. Jestem po prostu za dużą indywidualnością i wiele doświadczenia w sporcie nabrałem by ktoś mi narzucał jak mam trenować, zwłaszcza ktoś młodszy ode mnie.
Jestem człowiekiem interesu więc pytam się po raz kolejny, bo wiem, że nie jeden to przeczyta : ZAPOMINAMY O PRZESZŁOŚCI, NIESMAKACH I SPOTYKAMY SIĘ NA BOISKU ???? CZY DALEJ PATRZYMY NA SIEBIE Z WROGOŚCIĄ ???
Po powyższym komentarzu, Stowarzyszenie KSSP Bełchatów czuję się nie jako zmuszone do zabrania głosu w paru istotnych sprawach. Wprawdzie komentować mogą wszyscy i istnieje tzw. wolność słowa, jednakże spora część komentarza Piotra D. (Florida State) jest nierzetelna i uderzająca w dobre imię klubu. Chcielibyśmy tylko sprostować parę kwestii niezgodnych z prawdą.
Dyskusję należy zacząć od tego, iż przypominamy, iż to nie Stowarzyszenie KSSP nie chciało grać z Piotrem D. a Piotr zdecydował, że nie zamierza trenować na boisku orliku przy Szkole Podstawowej nr. 13, uznając że ono się nie nadaję, a jedyne boisko na którym zamierzał trenować i jedyne, które wg. jego uznania się nadaje to boisko klubu KS Grocholice na Porębach. W związku z jego decyzją nie było możliwości, aby dalej był częścią drużyny. Dementujemy również informację, jakoby ktokolwiek ze stowarzyszenie stwierdził, że Piotr. D. po odejściu, już nigdy nie zagra w tym mieście w baseball. Sytuację była zupełnie odwrotna i to Piotr. D. widząc, że nikt go nie potrzebuje i nie będzie go nikt błagał o powrót do naszej drużyny, stwierdził, że jeżeli on nie może grać w baseball w Bełchatowie, to nikt nie będzie grał. Przypominamy również, że groził nam donosem na policję, bo stwierdził, że posiadamy pałkę baseballową nielegalnie. Znajomi policjanci Piotra, mieli zjawić się pewnego dnia na naszym treningu i „skończyć nam baseball”. Pomimo naszych oczekiwań z lekkim uśmiechem wywołanym przez komizm tej sytuacji, nie doczekaliśmy się. Dodamy również, że nieco wybity z tropu Piotr, planował również sabotaż. Zamierzał zjawić się obok boiska podczas naszego treningu i czekać aż piłka wyleci za ogrodzenie. Krótko mówiąc chciał dostać specjalnie piłką i rozdmuchać aferę, aby zniszczyć jedyny w historii Bełchatowa, klub baseballowy. Niestety pomimo jego szumnych zapowiedzi w internecie, nigdy na oczy już się nie pojawił, aczkolwiek z tego co się dowiedzieliśmy niejednokrotnie obserwował nas z dalekiej odległości, zza płotu. No cóż… każdy ma jakieś hobby.
Jednocześnie odwołując się do ostatnich akapitów, Stowarzyszenie KSSP Bełchatów w żaden sposób nie patrzy z wrogością na nikogo. Owszem istnieje konflikt, choćby między Piotrem D, a osobą z drużyny KSSP, ale traktujemy to jako konflikt prywatny, w który Stowarzyszenie nie zamierza się mieszać. Odpowiadając na pytanie - Czy spotkamy się na boisku? Odpowiedzieć trzeba tak, ale na pewno nie w tej samej drużynie, nie po tej samej stronie. Za daleko to zaszło po odejściu Piotra. D., aby teraz o tym zapomnieć. Poza tym drużyna KSSP jest teraz bardzo zgrana, zżyta i przypominająca rodzinę. Piotr D. to z pewnością indywidualista i podkreślamy po raz kolejny, że nie jesteśmy wrogo nastawieni w żaden sposób, jednakże nie chcemy ‘powtórki z rozrywki’. Nikt nie został skreślony za poglądy, a jedynie za zachowanie, dodajmy, że nadzwyczaj dziecinne (przykłady powyżej), pomimo najstarszego wieku.
Przechodząc dalej, Stowarzyszenie pragnie zaznaczyć, że poza treningami typowo baseballowymi na boisku, każdy, a przynajmniej większość trenuje również indywidualnie. Każdy ma swoje ambicje, jedni większe, inni mniejsze, ale każdy chce grać jak najlepiej. 15 sekunda filmiku jest jak najbardziej prawidłowa i tak miała wyglądać. Rozgrzewka przed treningiem to cały cykl wykonywanych różnych ćwiczeń i jak sam Piotr. D. przyznał – „Może i się znają na baseballu...”, więc negowanie metod, które zawodnicy Piratów, czerpią od profesjonalnych drużyn z Polski, jest nieco niezrozumiałe.
Stowarzyszenie KSSP Bełchatów to zbiór różnych ludzi z różnych środowisk. Łączy nas baseball i go kochamy. Przede wszystkim nie uważamy się za jakąś mistrzowską drużynę, nie musimy być najlepsi. Baseball to nasza pasja i sprawia nam wielką frajdę sama gra. Trzeba sobie uświadomić, że żyjemy w Polsce, gdzie baseball to sport bardzo niszowy. Poświęcamy mnóstwo swojego czasu, nerwów i przede wszystkim pieniędzy, aby to wszystko pociągnąć do przodu. Każdy zawodnik ma również swoje własne życie prywatne. Stowarzyszenie KSSP Bełchatów, w przeciwieństwie do Piotra. D. nie wnika w prywatne życie zawodników. Mamy wśród zawodników uczniów, studentów dziennych, studentów zaocznych, czy ludzi pracujących. Mimo to udaję się nam dostosować treningi, tak aby wszyscy bądź większość mogła w nich uczestniczyć. Nie gramy profesjonalnie. Nikt nie płaci zawodnikom za grę, wręcz dokładamy pieniądze, aby móc grać. Wszystko robimy z pasji i miłości do tego sportu. Dementując kolejne nieprawdziwe informacje, frekwencja w tym roku była bardzo dobra! A przynajmniej w drugiej połowie roku, gdy obraliśmy ‘nową drogę’. Bardzo duża liczba treningów ze świetną frekwencją, co przełożyło się potem na wynik w meczu z łódzką drużyną, gdzie zagraliśmy bezbłędnie.
To kto ile w naszej drużynie poświęca na treningi, czy to te wspólne, czy to te indywidualne, to nie ma wielkiego znaczenia dla Stowarzyszenia. Wszystko weryfikuje boisko.
Nikt również nigdy nie negował faktu, iż w ’96 grano w baseball w okolicach SP9. Ba, powiemy więcej. Już gdzieś koło roku 95, czyli jeszcze wcześniej grano w baseball na przytorzu. Trwało to z przerwami jakieś 3-4 lata. Na całym osiedlu istniało sporo drużyn, które rozgrywały między sobą podwórkowe mecze baseballowe. Po zmianie ustroju w naszym kraju, do Polski przywędrowało mnóstwo filmów baseballowych z USA. Na fali popularności, dzieci w latach 90, szukając odmiany od piłki nożnej, grywały właśnie w baseball. Tyle tylko, że co z tego wynikło? Moda minęła, a podwórkowa gra się skończyła. Drużyny baseballowej nigdy Bełchatów nie miał, do czasu gdy na baseballowej mapie Polski pojawiło się KSSP Bełchatów.
Przez te pół roku, odkąd obraliśmy ‘nową drogę’ sporo się w naszej drużynie zmieniło. Mamy teraz określone standardy i cele. Treningi wyglądają inaczej. Atmosfera jak już wspomniałem rodzinna, zdarzają się kłótnie, są momenty kiedy trzeba zachować w pełni powagę i być skoncentrowanym w 100%, ale są również momenty luźne, kiedy możemy sobie pożartować. Wykonaliśmy milowy krok do przodu, a to dopiero przedsmak przyszłego sezonu. Jednocześnie dziękujemy Piotrowi D. za komentarz. Poza paroma nieprawdziwymi informacjami i paroma zdaniami typowo atakującymi Stowarzyszenie, znalazło się w nim parę cennych uwag. Chcieliśmy tylko jako Stowarzyszenie wyjaśnić wiele nieścisłości, które wniósł komentarz Piotra. Jak już wspomnieliśmy nie jesteśmy wrogo nastawieni w żaden sposób, chcemy po prostu grać w spokoju w baseball i dalej rozwijać naszą drużynę.
Jak wiemy to tylko komentarz i wprawdzie wystarczy spojrzeć na polskie portale informacyjne, jak wp, onet czy interia, aby zobaczyć, że komentować mogą wszyscy i wszyscy mogą pisać co tylko dusza zapragnie. Jednakże stwierdziliśmy wspólnie, że należy wydać oficjalne oświadczenie, aby wyjaśnić sporo dyskusyjnych bądź nieprawdziwych kwestii, uderzających w dobre imię Stowarzyszenia. Piotr przedstawił swoje racje, Stowarzyszenie wyjaśniło pewne kwestie i przedstawiło swoje. Na tym oświadczeniu Stowarzyszenie przestaje się udzielać pod tymże artykułem. Znając Piotra D. będzie w dalszym ciągu atakował Stowarzyszenie, prowokując do dalszej jałowej dyskusji i w parę dni spokojnie moglibyśmy dobić nawet do 100 czy 200 komentarzy. Mamy nadzieję, że tym oświadczeniem rozjaśniliśmy nieco sytuację.
W razie jakichkolwiek pytań bądź niejasności, prosimy o kontakt mailowy: ksspbelchatow
Ze sportowym pozdrowieniem – Stowarzyszenie KSSP Bełchatów
Widzę jak to oficjalnie zostało wszystko napisane. W końcu stowarzyszenie więc teraz niektórzy próbują podrasować jakoś gramatykę swoich poglądów pisząc to niby dystyngowanie i z patosem, ponieważ wiedzą, iż są pod lupą Urzędu Miasta i musi to ładnie wyglądać.
Łatwo nazwać kogoś dzieciakiem tylko dlatego, że działa sam w opozycji do grupy. Ciekawe jakby każdego z was postawiono w takiej sytuacji tylko po przeciwnej stronie barykady ? Pewnie nie jeden by od razu się poddał. Ale mniejsza z tym nie będę już w to wnikał.
Jeśli chodzi o jakieś moje obserwacje, że doszły was słuchy..... Tak samo doszło do was jak do wielu innych osób co to ja nie robie, gdzie to ja nie bywam. Zwykłe legendy o mnie krążą w tej wiosce. Wiadomo jak to na wioskach bywa. Byle kogoś obgadać. Nie wiem co wy ludzie wymyślacie to sobie żeby przykrość innym robić ? Widzieliście mnie jak patrze z oddali zza płotu... taaaaa. Chyba przed oczami duszy własnej.
To, że Piraci trenują sobie i że tak się przyjęło jakieś wymachy ramion to nie znaczy że to jest dobre. Może przez lata większość po prostu brnie w błedzie. To, że grają w lidze nie znaczy, że są nieomylni.
A poza tym jaka to profesjonalna drużyna ? Wiecie co znaczy to słowo.
Profesja jest tylko wtedy gdy dana osoba zajmuje się tylko tym, nie pracuje, nie uczy- sport jest jego pracą i przede wszystkim zarabia na tym. To jest profesjonalne a nie granie w lidze za free i nawet nie transmitowanie tego w krajowej TV.
Tak więc czy wy czy ja czy Piraci nie mogą nazywać się profesjonalistami, gdyż sport uprawiają dodatkowo a utrzymują się z czego innego. I właśnie przez to to choćby krowa latała to tacy jak my czy Piraci to nie jest profesjonalizm. Co najwyżej półprofesjonalizm.
Większość trenuje indywidualnie poza boiskiem ? Odpowiedz mi co takiego ? Jakoś w to nie wierzę. Będąc w drużynie to ja słyszałem o trenowaniu poza boiskiem ale o treningu w pubie albo coś w tym stylu. Z resztą nic po was nie widać. No może wyjątkiem jest Mati (za parę lat pewnie mnie dogoni).
Skoro nie spotkamy sie na boisku po tej samej stronie świadczy tylko o tym jak pamiętliwe jest stowarzyszenie i to też świadczy o ludziach w nim będących. Zwyczajne tchórzostwo i brak spojrzenia na nowo na dawną sytuację. Mam tylko nadzieję, że jak kiedyś finansowo się rozwinę to założę sobie swój team, gdzie mogę nawet płacić ludziom za gre, a wtedy grajcie sobie i ustalajcie swoje "twarde" reguły, bo w takiej sytuacji nikt już nie spojrzy na KSSP.
I to ma nie być wrobie podejście ? Weźcie sięzastanówcie co piszecie.
Nie jesteście wrogo nastawieni ? Chyba tylko do nowych, żeby wrażenie robić (bo wiecie że chętnych jest jak na lekarstwo więc każdego nowego szanujecie)
Nie wiem jakie nieprawdziwe informacje zawarłem tam powyżej. Naturalne- stowarzyszenie musi się bronić, ponieważ na włosku wisi "budowa boiska". Musicie teraz udawać grzecznych itp. Zrozumiałe.
Historie z policjantami i podobne rzeczy to był po prostu chwyt marketngowy, a wy daliście się podpuścić jak "pierwszaki".
W '96 to się rękawić ludzie na dolnośląskim dorobili a grało sie już nie pamiętam kiedy. Może nawet w '94 więc już się nie licytujcie z tymi korzeniami baseballu w tej wiosce.
Istniało sporo drużyn na przytorzu ? Śmieszne. Mam wrażenie jakbyśmy mówili o Cincinnati a nie o Bełchatowie.
I co że były. Byli to ludzie, którzy już pewnie nigdy więcej w życiu nie zagrali w baseball i o nim całkowicie zapomnieli.
A co było a nie jest nie pisze się w rejestr !
Tak więc liczą się lata 90-te na dolnośląskim i to że ja to kontynuowałem przez lata(może z przerwami ale wróciłem do tego) po dziś dzień. Do tego jak ja grałem już wtedy to wy nawet do szkoły nie chodziliście. Ba, niektórzy jeszcze byli w powijakach.
Jeszcze raz do tej wrogości. Skoro piszecie, że się nie spotkamy na boisku to ktoś a piszecie że nie jesteście wrogo nastawieni to chyba ktoś tu zaprzecza sam sobie. Skoro się nie spotkamy to jaki argument przemawia za wami jeśli nie wrogość. ZWYCZAJNY RASIZM I DYSKRYMINACJA !!!
PS. I tego nie pisało żadne stowarzyszenie (co najwyżej umarłych poetów). Wiadomo, że pisała to jedna osoba, bo wątpię by się wszyscy zebrali i wspólnie pisali co myślą.
WSTYDŹCIE SIĘ SWEJ DYSKRYMINACJI.
1. Pan jak i każdy zawodnik ma dopowiedzenia w Klubie sportowym tyle co uważa że według niego było by lepiej, a dużym przejawem taktu jest zachowanie to dla siebie ale jeżeli był już pan zmuszony by to zrobić chyba nie oczekiwał pan tego że Trener, uzna swoje metody Treningu za nie właściwie i zacznie kierować drużyną tak jak pan mu zagra, bo nie wiem jak to Jest w Bełchatowie a wydaje mi sie że podobnie do klubu w jakim ja sie znajduję a mianowicie nie ważne czy jest pan Ligowcem Triple-A czy urzędnikiem państwowym, w momencie kiedy wchodzi sie na Trening to znaczysz tyle ile dałeś radę pokazać w klubie a nie kojarze nie stety pana, z żadnych rozgrywek tak więc jak mniemam nie powininen pan mieć dużo do powiedzenia, i zdawać sobie sprawę z tego iż Klub prowadzi Trener i tylko on może mówić co jest dla tego klubu dobre a co nie.
2.Tak więc Trenują więcej obrony niż ataku, i to jest pana zdaniem złe dziwi mnie że tak doświadczony gracz nie zauważył prostego wniosku iż łatwiej wygrać z lepszą obroną niż z Dobrym Atakiem, ponieważ na jakim poziomie by nie stał atak to mając perfekcyjną obronę lepsza od przeciwnika można bardzo łatwo wymusić na innej drużyny błędy które obfitują w Punkty bez świetnego Ataku, zaś w drugą stronę to tak nie działa.
3.Wiek otóż być może, pan już nie jest pierwszej młodości przez co widzi pan jakąś barierę wiekową, a też mało słusznie bo jak wiem w baseball mogą grać ludzie w każdym wieku, jako iż jest to sport dla każdego i chyba to jest w tym takie piękne.
4.Owszem, w baseballu jest ważne że tak powiem wychowanie fizyczne, ale jak wyżej napisałem pewnie dla tego dużo ludzi kocha ten sport bo ten sport nie ma ograniczeń, możesz być Chudziutki, Gruby, czy też Wiele umięśniony a dzięki temu jak baseball został stworzony dzięki właśnie tej technice gry ci zawodnicy będą na takim samym poziomie choć ciałami różnią sie diametralnie i to jest właśnie piękne być może pan narzucił staro modną typową ideologie iż zawodnik musi być Wysportowany w każdej dziedzinie Atletycznej, i wtedy jest dobrym graczem może pan jako starszy jak sie pan chwali polak nie umie przyjąć istoty baseballu w którym nie trzeba być wielkim żeby robić wielkie rzeczy, to takie moje małe przemyślenia do tego co pan napisał.
Pozdrawiam Serdecznie
Łukasz Szczepecki.
Właśnie podejście atletyczne do dzisiejszego sportu nie jest staroświeckie ale nowoczesne. I ma to znaczenie w każdym sporcie dzisiaj.
Więc proszę mi nie tłumaczyć, że sylwetki jakie oni mają mogą uczynić wielkie rzeczy, bo to śmieszn. Grałem z nimi i oni po 7 sezonach gry nie odbijali piłki tak daleko jak ja po niecałym roku gry. Proszę mnie nie obrażać, bo mi siłownia przez parę lat więcej dało niż ta ich durna technika. Technika to tylko dokończenie siły a bez siły HR w lidze to nigdy nie odbiją. No chyba, że na boisku, na którym do trybuny jest 70 m.
A jeśli chodzi o trenera to ten klub jako takiego nie posiada. To po prostu jeden z zawodników, który najdłużej w tym siedzi i któremu sie wydaje że pozjadał wszystkie zmysły jeśli chodzi o trenowanie. Ale to, że siedzie w baseballu tyle jak mówię nie przekłada się na dzisiejszy sport jak dla mnie.
I o jakiej my tu lidze Triple A ? To nie USA tylko Polska ?
Prawda jest taka, że Pan mnie nie musi znać tak jak nikt inny, bo nigdzie nie grałem i nie grał raczej nie będę, bo jjestem chłopakiem z nikąd i bez nazwiska, który w ciągu niecałego roku grał na pałce lepiej niż oni po paru latach co ich ośmieszyło.
I kij im za to w pałe, że nie chcieli mnie w klubie. Nie chcieli rozejmu to też im kij w pałe !
Z resztą pokochałem futbol amerykański i w tym stworzę im konkurencję za parę lat w Bełchatowie a wtedy nikt na nich nie spojrzy.
Bardzo bym się ucieszył gdyby kiedyś boisko powstało i gdybym na nie poszedł, a było by zajęte. Serce z pewnością by się radowało.
Zresztą kiedyś była podobna sytuacja gdy zrobiliśmy sobie boisko amatorskie i kiedyś idąc na trening, zauważyliśmy, że grupka młodzieży... gra na nim... w baseball. W żaden sposób nie interweniowaliśmy, nie przerywaliśmy im gry, tylko usiedliśmy z boku i z radością obejrzeliśmy ich meczyk. A dopiero gdy skończyli, my weszliśmy na boisko trenować.
Zresztą to nadal wolny kraj, boisko jeśli by powstało to z pewnością na zasadzie orliku, czyli dla wszystkich. KSSP Bełchatów jako drużyna nie ma jakiś specjalnych względów, nie była by posiadaczem boiska, etc.
Zupełnie nie rozumiem gdzie ktokolwiek może widzieć tutaj jakąś próbę zawłaszczenia zwłaszcza boiska, którego nie ma. To, że jedyna w Bełchatowie zorganizowana drużyna baseballowa, wystosowała pismo, tj. petycję o budowę, nie oznacza, że chcą oni boiska dla siebie. Chcą tylko, aby boisko powstało dla wszystkich, dla ludzi. Bo wszystko jest dla ludzi.
Ale jakby się głową ruszyło to można zrobić naprawdę fajną prowizorkę na wielu boiskach piłkarskich w koło Bełchatowa.
Trzeba tylko na rowerek ruszyć 4 litery i dojeżdżać, ale to jednak mała cena za to jakie można zyskać boisko bez żadnych tam petycji i innych korowodów....
Boisko baseballowe w Bełchatowie to w gruncie rzeczy było by wydarzenie na skalę krajową, a jeśli jeszcze było by darmowe na zasadzie orlików to z pewnością było by wykorzystywane przez masę oficjalnych polskich drużyn. Najbliższe boiska mamy w Kutnie oraz Piasecznie, jednakże aby na nich zagrać, trzeba zapłacić to wcale nie tak mało.
Patrząc obiektywnie w bliskiej okolicy Bełchatowa mamy zaledwie 6 boisk nadających się na mecze baseballowe:
- Pierwsze cztery boiska to boiska GKSu Bełchatów: główne oraz 3 boczne za halą sportową. Jednakże nie oszukujmy się te boiska należą do GKSu i gra na nich jest niezwykle kosztowna, przez co nieopłacalna. Koszt wynajęcia bocznego 1 ze sztuczną murawą to 300zł + ewentualne 100zł za oświetlenie i jest to cena za 90 minut (2x45 min). O głównym boisku można co najwyżej pomarzyć, a drugie oraz trzecie boczne to również spore koszta. Wprawdzie nie są oficjalnie podane na oficjalnej stronie, ale z pewnością nie jest to "symboliczna" kwota.
- Poza boiskami GKSu teren nadający się do gry w baseball to właśnie teren za ZSP3, czyli popularnym energolem. Świetna nawierzchnia i spory teren. Teraz ma być generalny remont tego terenu i powstać ma wielofunkcyjne boisko do piłki nożnej, rugby, etc. Ciekawe czy po remoncie nadal boisko będzie się nadawało do gry w baseball.
- Ostatni teren w okolicy to boisko drużyny KS Grocholice na Porębach. Wprawdzie boisko nie jest jakoś ogrodzone i strzeżone, ale z tego co wiem również samowolna gra na nim nie jest do końca legalna. Znajomy z Grocholic dostał kiedyś mandat od straży miejskiej 50zł za grę w piłkę na tym boisku. Oczywiście ktoś to z pewnością musiał zgłosić. Jednakże wypożyczenie tego boiska na mecz to z pewnością był by już mniejszy koszt niż choćby wypożyczenie 3 bocznego boiska od GKSu.
Tak więc niestety Bełchatów jest zbyt małym miastem, nie ma po prostu miejsca na duże boisko z prawdziwego zdarzenia. Mówię choćby o porządnym boisku piłkarskim 100x70 metrów, gdzie spokojnie można by było grać mecze w baseball.
Po prostu trzeba troszkę odwagi by ominąc pewne konwenanse a wtedy ma się boisko, które jest na wyciągnięcie ręki.
Tylko nie wydziwiać mi, że nawierzchnia na Porębach jest to kitu czy coś- bez przesady.
To chyba jedyna rozsądna alternatywa na dzień dzisiejszy dla boiska baseballowego w Bełchatowie.
Pozostają Poręby. A to gadanie o mandatach za granie tam jest dla mnie śmieszne. Z resztą można się dogadać z miejscowym KS-em, które tam gra więc nie widzę problemu.
Teraz to już za późno bo ja je wynajmuje. Trudno było się wkleić w wolny termin więc wam pewnie teraz już się nie uda.
A jak na energolu powstanie boisko do rugby to nikt raczej nie pozwoli wam niszczyć tam trawy wślizgami do baz.
To, że mecze można tam rozgrywać, nie znaczy, że zamierzamy tam trenować.
A boisko na energolu z tego co wiem będzie dostępne dla wszystkich ;)
A jak boisko na Porębach nie pasuje to ja już nie rozumiem nic. Niektórzy widzę boją się go jak ognia.
A jeśli mielibyśmy zawsze używać boisk zgodnie z przeznaczeniem, to w baseball musielibyśmy grać w Kutnie ;) Wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko umieć korzystać ;)
Wesołych świąt ;)
Mokrego dyngusa i czoła na treningach
epiotrkow.pl/.../...