Artur Derbin: Były oferty z I ligi, ale zadecydowała pierwsza rozmowa, którą odbyłem z dyrektorem

2018-04-10 15:37:43

Artur Derbin: Były oferty z I ligi, ale zadecydowała pierwsza rozmowa, którą odbyłem z dyrektorem

Artur Derbin został nowym trenerem PGE GKS Bełchatów - to już oficjalna informacja. Umowa, którą podpisał przed paroma godzinami szkoleniowiec obowiązuje do końca sezonu 2018/2019. - Zwolnienie trenera to zawsze porażka zawodników, ale także i klubu. Trener Pawlak wykonał tutaj kawał dobrej roboty, na której będziemy bazować, ale oczywiście będziemy także wdrażać moje pomysły na grę - mówi nowy szkoleniowiec "Brunatnych".

Derbin to m.in. były szkoleniowiec Zagłębia Sosnowiec, w którym pracę rozpoczął 11 marca 2015 roku wraz z Robertem Stankiem. Po trzech miesiącach pracy funkcję pierwszego trenera Zagłębia przejął Romuald Szukiełowicz, ale jego przygoda z klubem z Zagłębia Dąbrowskiego zakończyła się po miesiącu. To właśnie za kadencji Derbina i Stanka drużyna z Sosnowca świętowała sukces, jakim był bez wątpienia awans do I ligi. Po odejściu Szukiełowicza pełniący funkcję II trenera - Artur Derbin wraz z Robertem Stankiem znów otrzymali zadanie poprowadzenia zespołu.

Kolejnym wielkim osiągnięciem Zagłębia - Artura Derbina było dotarcie aż do półfinału Pucharu Polski, odpadając tam w dwumeczu z Lechem Poznań. 7 maja 2016 roku Artura Derbina na stanowisku I trenera zastąpił Tomasz Łuczywek, a 41-latek w dalszym ciągu pozostawał w sztabie Zagłębia. Po roku przerwy Derbin powrócił na stanowisko pierwszego trenera w innej drużynie Nice I ligi. 2 maja ubiegłego roku 41-letni szkoleniowiec objął zespół Chojniczanki Chojnice, z którym w sześciu meczach zdobył zaledwie 9 punktów. Miesiąc później (10 czerwca) decyzją zarządu klub podziękował za współpracę Derbinowi.

Dwa tygodnie później Artur Derbin został nowym trenerem Stomilu Olsztyn, ale wówczas nastąpiła kuriozalna sytuacja. Po tygodniu okazało się, że trenerem olsztynian będzie jednak Tomasza Asensky, a nie Artur Derbin, którego Stomil przedstawił jako oficjalnego trenera.

Pierwszy swój trening z zespołem "Brunatnych" trener Artur Derbin oraz jego sztab szkoleniowy, w którym pozostali Kacper Jędychowski i Sebastian Łukiewicz, odbył we wtorkowe południe. Na początku zawodnicy rozgrzali się i ćwiczyli z ciężarami, aby potem przejść do zajęć z piłką. - Czasu do sobotniego meczu jest niewiele. Przychodząc dziś do pracy, spotkałem grupę ludzi, którzy są na pewno bardzo ambitni - podkreśla Derbin. - Piłkarze przede wszystkim bardzo by chcieli osiągnąć dobry wynik dla Bełchatowa, ale na tę chwilę są z tym problemy i stąd też ta sytuacja ze zmianą trenera. To nie jest też tak, że drużyna w przeciągu kilku dni całkowicie się odmieni, ale już dziś zwracaliśmy uwagę na pewne aspekty. W najbliższych dniach będziemy pracować nad tymi elementami, które chcielibyśmy, żeby wyglądały zdecydowanie lepiej - tłumaczy 41-letni szkoleniowiec.

Pierwszymi wrażeniami po treningu z nowym trenerem podzielił się z nami Marcin Garuch. - W Polsce przyjęło się, że "efekt nowej miotły" zadziała od razu na drużynę lepiej. Na to trzeba ciężko pracować.  Trener przyglądał się dziś zespołowi, jak wyglądamy personalnie i fizycznie. Runda już trochę trwa i byliśmy do niej przygotowani. Na razie nie poszło to tak, jak powinno, ale wiemy, że w sobotę przed nami derby, w których damy z siebie jak w każdym innym meczu sto procent. Tyle że derbowe spotkanie pozwala wyzwolić z siebie jeszcze więcej dodatkowych emocji. Musimy być skoncentrowani i myślę, że wówczas damy sobie radę - zapowiada "Gary". -  Z Legionovią byliśmy zespołem lepszym. Niestety zabrakło nam skuteczności, bo moim zdaniem tutaj mamy największy problem. Musimy odciąć, to co było grubą kreską i skupić się na sobotnich derbach - zaznacza Marcin Garuch.

Trener Derbin do roli pierwszego trenera wróciło po równo 10 miesiącach odpoczynku i od razu nie ukrywał radości z faktu, iż znów może robić, to co daje mu największą satysfakcję. - Cieszę się, że w moim debiucie przyjdzie nam rywalizować z takim przeciwnikiem. Ja liczę na to, że zagramy dobry mecz, liczę na to, że personalnie trafimy w skład i liczę, że chłopcy swoim zaangażowanie w meczu derbowym pokażą, na co ich stać. Wiem, że kibice są z klubem na dobre i złe i za to należy im się szacunek, że wytrwali i trwają w tych ciężkich czasach dla GKS. Apeluję do nich, aby w dalszym ciągu wspierali oni tych chłopaków. Ja wierzę w to, że dadzą oni z siebie ponad sto procent, bo tego będziemy od nich wymagać. Jestem przecież tutaj po to, aby coś zmienić, i na pewno chciałbym, aby w sferze mentalnej chłopcy nabrali pewności siebie. Nie mówię, że teraz tego nie było, ale chciałbym, aby tej agresji i determinacji na boisku było jeszcze więcej. Mecz otwarcia będzie bardzo ważny. Podejdźmy do tego z pokorą, bo nie możemy patrzeć tylko na to, co dzieje się u góry tabeli, ale również ważne jest to co dzieje się za naszymi plecami - podkreśla nowy szkoleniowiec "Brunatnych".

Nowy opiekun I drużyny opowiedział również o kulisach przyjścia do Bełchatowa. - Zadecydowała pierwsza rozmowa, którą odbyłem z dyrektorem ds. sportowym. Dyrektorowi zapaliły się oczy i wiedziałem, że to jest moment na to, aby podjąć pracę. Nie ukrywam, że trwały też rozmowy w pierwszoligowych klubach, ale przy tej rozmowie i argumentach, którymi posługiwał się dyrektor, zdecydowałem, że jest to ten czas, aby pracować akurat w klubie GKS Bełchatów - zdradza Derbin.

We wtorkowe przedpołudnie z Bełchatowem pożegnał się z kolei Mariusz Pawlak (więcej o tym pisaliśmy TUTAJ). - Powiem szczerze, że po ostatnim meczu nie spodziewaliśmy się zmiany trenera. Dowiedzieliśmy się o tym dziś z mediów i z informacji, które płynęły z klubu. Trener Mariusz Pawlak był dziś u nas w szatni, podziękował za wspólną pracę i trzeba przyznać, że zrobił to z wielką klasą. Nie żegnaliśmy się, bo w piłce bywa różnie, ale ja życzę trenerowi Pawlakowi jak największych sukcesów - zaznacza Garuch. - Miałem okazję porozmawiać z trenerem Pawlakiem i nt. tego, co się wydarzyło. Ja też przedstawiłem mu swoje przemyślenia. Na dobrą sprawę się poznaliśmy, choć w przeszłości mieliśmy okazję ze sobą rywalizować jako trenerzy. Po dzisiejszej analizie sobotniego rywala, ocenimy nad czym trzeba skupić się w środowym treningu - dodaje z kolei Derbin.

Już w najbliższą sobotę 14 kwietnia o godz. 18 na Stadionie Miejskim drużyna "Brunatnych" pod wodzą nowego szkoleniowca zagra derbowy mecz z Łódzkim Klubem Sportowym. Więcej informacji nt. nabycia biletów na ten pojedynek znajdziecie TUTAJ.

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 657746 odwiedzin