W Zjednoczonych Bełchatów nie ma kto trenować. Klub się rozpadnie?

2018-04-03 23:51:21

W Zjednoczonych Bełchatów nie ma kto trenować. Klub się rozpadnie?

Tylko trzech piłkarzy pojawiło się na wtorkowym treningu Zjednoczonych Gmina Bełchatów. To miały być pierwsze zajęcia po porażce drużyny 0:30 na inaugurację IV ligi. W środę zapadaną decyzję, czy "United" będą grać dalej w rozgrywkach.

Dwóch zawodników z pola i bramkarz oraz jeden z trenerów pojawili się na treningu Zjednoczonych Gmina Bełchatów. Na boisku przy szkole w Domiechowicach miał we wtorek odbyć się pierwszy trening drużyny po klęsce 0:30 z MKS Kutno na inaugurację rundy wiosennej. Zajęcia jednak się nie odbyły, bo jak tu trenować we trzech?

- Pozytywów tutaj nie ma - mówi wprost Łukasz Walewacz, trener, który podjął się misji prowadzenia drużyny. Wtorkowe zajęcia miał poprowadzić jego asystent Andrzej Koziara. - Inaczej to sobie wyobrażałem. Zostałem poproszony o pomoc, aby zespół dokończył sezon. Kadra miała liczyć 25 zarejestrowanych zawodników, ale na treningi przychodziło dwóch, trzech... - mówi trener.

Przypomnijmy, że do Kutna Zjednoczeni pojechali w jedenastu. I to po ściąganiu piłkarzy na zbiórkę telefonicznie, tuż przed wyjazdem. - Kiedy drużyna awansowała to przyjaciół było wielu, ale jak to zwykle bywa porażka jest sierotą - mówi Danuta Pieczara, prezes klubu. - Dziękuję trenerowi i drużynie za grę do końca, bo wielu pewnie nie wyszłoby na drugą połowę - dodaje.

To brzmi jak sygnał do gaszenia światła. Wszystko na to wskazuje, że tak się stanie i Zjednoczeni nie dokończą sezonu w IV lidze. W środę po godz. 15 w Urzędzie Gminy ma odbyć się spotkanie władz klubu z wójtem i prezesem OZPN.

[TUTAJ czytaj więcej o meczu w Kutnie i sytuacji w Zjednoczonych]

- Wstyd! - grzmi Stanisław Sipa, prezes Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Piotrkowie Tryb. - To, co wydarzyło się w Wielki Piątek to jest kompromitacja, nie tylko klubu, ale i Bełchatowa, powiatu, okręgu i województwa. Taka sytuacja nie może się powtarzać, musimy podjąć wiążące decyzje - dorzuca.

Latem, kiedy po odejściu prywatnego sponsora klub stał już nad przepaścią, postanowiono zagrać jednak w IV lidze, bo wycofanie drużyny oznaczało spadek o dwie klasy. W przyszłym sezonie "United" graliby więc tylko w A-klasie. Dogranie sezonu do końca, nawet kosztem wysokich porażek (bilans jesieni Zjednoczonych to 4 gole strzelone i 111 straconych) oznacza spadek do "okręgówki".

Teraz wszystko wskazuje na to, że jednak drużyna się wycofa. Zwłaszcza, że nie ma kto w niej grać. Tym bardziej, że kalendarz jest dla "United" bezlitosny. 7 kwietnia powinni grać z Wartą Działoszyn (3. miejsce w tabeli), a 11 kwietnia z liderem Unią Skierniewice. Wyniki mogą więc być jeszcze gorsze.

- Jeżeli kierownictwo klubu wie, że nie ma kim grać, to po co grać? - zastanawia się Stanisław Sipa. - Po co wydawać pieniądze, lepiej przeznaczyć je na młodzież - dodaje i ucina spekulację na temat tego, czy Zjednoczeni mogli przystąpić do okręgówki zamiast grać w IV lidze. - Nie było takiej opcji - mówi prezes OPZPN. O tym, jakie decyzje zapadną w sprawie Zjednoczonych będziemy informować. W czwartek mają odbyć trening w Rasach... 

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 548552 odwiedzin