Wiosenny raport: Astoria się nie podda i powalczy o awans

2018-03-15 23:53:10

Wiosenny raport: Astoria się nie podda i powalczy o awans

Pięć z dziesięciu rozegranych zimą sparingów zwyciężyli zawodnicy Astorii Szczerców, którzy jako wicelider piotrkowskiej klasy okręgowej w dalszym ciągu zapowiadają walkę o awans do IV ligi z liderem rozgrywek, RKS Radomsko. Uda się?

Szczercowianie po trzynastu spotkaniach rozegranych w lidze jesienią zajmują wysoką 2. lokatę mając w dorobku 32 punkty. Do tej pory Astoria w lidze wygrała 10 spotkań, przy 2 remisach i jednej porażce. Bilans bramkowy szczercowskiego klubu również imponuje i wynosi 36 goli zdobytych i 11 straconych. Do liderującego RKS-u drużyna Astorii traci 7 punktów. - Cel dla drużyny to oczywiście walka o jak najwyższą lokatę w lidze. Będziemy starali się włączyć w walkę o pierwsze miejsce, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że będzie to zadanie bardzo trudne. Wiemy, że po rundzie jesiennej nie jesteśmy faworytami, ale w piłce wszystko jest możliwe - mówi Marek Przybył, szkoleniowiec Astorii.

W meczach towarzyskich drużyna ze Szczercowa spisywała się nieźle. Kolejno Astoria przegrała na wyjeździe z Jutrzenką Warta 0:2, uległa w Buczku tamtejszemu Orkanowi 1:7, przegrała w Bełchatowie z rezerwami PGE GKS-u 0:1, uległa na wyjeździe 1:7 drużynie WKS-u Wieluń, zwyciężyła w Dworszowicach ze Słowianem 8:1, pokonała u siebie 6:0 KS Chojne, przegrała w Kleszczowie z Omegą 3:4, po raz drugi na wyjeździe z Jutrzenką Warta przegrała 0:7, na wyjeżdzie pokonała 2:1 Włókniarz Zelów oraz w ostatni weekend przygotowań przegrała na własnym boisku z Wartą Działoszyn 0:2.

- Z okresu przygotowawczego jestem zadowolony choć wiem, że zawsze może być lepiej. Jak każdy zespół pracowaliśmy nad odpowiednim przygotowaniem motorycznym, siłowym i wytrzymałościowym, a ostatnio skupiliśmy się na szybkości i dynamice. Kiedy graliśmy w optymalnym zestawieniu, to nasza gra wyglądała dobrze i mam nadzieję, że zaowocuje to w lidze. - zaznacza Marek Przybył. - Jeśli chodzi o sparingi, graliśmy z drużynami  IV ligi i lig okręgowych z różnym skutkiem. Mieliśmy swoje założenia taktyczne, które sobie zakładaliśmy przed okresem przygotowawczym i staraliśmy się je wykonywać. Kiedy graliśmy w optymalnym zestawieniu nasza gra wyglądała dobrze i mam nadzieję, że zaowocuje to w lidze - dodaje.

Ruchów kadrowych w drużynie Astorii nie było ich zbyt wiele. Do klubu przyszli na wypożyczenie do końca sezonu 18-letni bramkarz GKS-u Bełchatów - Oskar Piernicki, a także stoper Włókniarza Zelów - Jakub Bednarek. Ponadto w barwach Astorii jesienią zobaczymy Krzysztofa Opyda, który do wicelidera piotrkowskiej klasy okręgowej przyszedł z IV-ligowego zespołu Zjednoczonych Gmina Bełchatów. Zespół opuścili bramkarz Szymon Malicki, który wrócił z wypożyczenia do GKS-u Bełchatów oraz Tomasz Siewiera, który zasilił Czarnych Rząśnia.

- Obecnie kadra liczy 20 zawodników i tak zaczynamy rundę wiosenną. Liczę na to, że trzech nowych zawodników pomoże w osiągnięciu wiosną jak najlepszych wyników. Ponadto cieszy mnie powrót po kontuzji Mateusza Siewiery, który jesienią rozegrał zaledwie jeden mecz - podkreśla trener Astorii. Najważniejszym wydarzeniem tej zimy w szeregach Astorii było bez wątpienia odejście kapitana zespołu Kamila Sadzińskiego do RKS Radomsko, z którym szczercowianie będą rywalizować o pierwsze miejsce w lidze okręgowej.

- Wiadomo, że RKS Radomsko jest jak na naszą ligę finansowym potentatem z którym nikt nie może pod tym względem rywalizować. Kamilem wcześniej interesowały się inne zespoły jak np. IV-ligowy Orkan Buczek, ale ostatecznie okazało się, że wybrał on RKS Radomsko. Pod względem piłkarskim wolałbym żeby Kamil wiosną grał w IV lidze albo wyżej. My w dalszym ciągu nie poddajemy się i będziemy rywalizować o jak najwyższe miejsce w tabeli. Drużyna z Radomska jest w zasięgu, ale patrząc na ich dyspozycję i sytuację kadrową to na pewno będzie ciężko ich dogonić. Myślę, że spore znaczenie będzie miał także nasz bezpośredni pojedynek w Radomsku. Wiadomo, że okienko transferowe niebawem się zamknie, a więc ciężko będzie nam znaleźć zawodnika, który zastąpi Kamila Sadzińskiego. Mam nadzieję, że jego odejście nie wpłynie negatywnie na nasz zespół - tłumaczy Marek Przybył.

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 655517 odwiedzin