"Życzę sobie, drużynie i kibicom żeby w czerwcu cieszyć się z założonego celu"

2018-01-28 12:19:43

"Życzę sobie, drużynie i kibicom żeby w czerwcu cieszyć się z założonego celu"

Kamil Szubertowski to wychowanek poznańskiego Lecha, który od 29 czerwca ubiegłego roku jest zawodnikiem PGE GKS-u Bełchatów. - "Teraz kiedy kończy się mecz, już czekam na kolejny, a więc głód gry jest naprawdę duży" - mówił 20-letni obrońca w rozmowie z naszym portalem, po wygranym meczu kontrolnym z Wisłą Sandomierz 5:1.

Piłkarze PGE GKS-u Bełchatów mają za sobą najcięższy okres przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2017/2018. Ciężkie treningi, które odbywały się dwa razy w ciągu dnia oraz cztery sparingi rozegrane w przeciągu tygodnia dają się "Brunatnym" we znaki. - Okres przygotowawczy zawsze jest ciężki, a w szczególności ten zimowy, bo jest więcej czasu do ligi. Zagrałem dwa całe mecze w odstępie trzech dni, a więc czuję w nogach zmęczenie, ale to dobrze. Od tego jest okres przygotowawczy. Teraz pracujemy nad tym co szwankowalo jesienią. Przede wszystkim jest to gra w obronie, bo straciliśmy sporo bramek. Myślę, że bardzo ważne będą pierwsze mecze, aby zagrać dobrze i przede wszystkim wygrać. Każdy z nas dobrze o tym wie. Jestem pewien, że do ligi będziemy bardzo dobrze przygotowani pod każdym względem i będziemy chciali pokazać kibicom, że mimo aktualnego miejsca w tabeli powalczymy o jak najlepszy rezultat. Życzę sobie, drużynie i kibicom żeby w czerwcu cieszyć się z założonego celu - podkreśla lewy obrońca GKS-u.

Szubertowski zarówno w sparingu ze Skrą Częstochowa jak i z Wisłą Sandomierz, był jednym z aktywniejszych zawodników na boisku, który był aktywny nie tylko w defensywie, ale także w ofensywie. 20-latek w obu meczach kierował bardzo dużo celnych dośrodkowań w pole karne rywali co zaowocowało asystą przy bramce Dawida Flaszki w meczu ze Skrą oraz asystą drugiego stopnia przy bramce Piotra Giela na 3:0 w starciu z Wisłą. Jak Kamil Szubertowski ocenił sparing z sanodmierzanami? - Pierwsza połowa na pewno była dużo lepsza w wykonaniu naszego zespołu. Długo utrzymywalismy się przy piłce co zaowocowało bramkami. W drugiej połowie pojawiło się trochę niedokładności i nerwowości, mniej utrzymywalismy się przy piłce. Mimo wszystko wykonaliśmy dobra pracę i patrząc na cały mecz zagraliśmy dobrze biorąc pod uwagę obciążenia jakie teraz mamy. Osobiście ze swojej gry również jestem zadowolony, ale nie można spocząć na laurach, bo do ligi jeszcze sporo czasu i można poprawić wiele czynników - zaznacza Kamil Szubertowski.


Aktualnie w drużynie Mariusza Pawlaka jedynym, nominalnym lewym obrońcą jest właśnie Kamil Szubertowski. Na jego pozycji awaryjnie może także występować Marcin Garuch, który udowodnił to jesienią. Ponadto do dyspozycji jest także dwóch wychowanków GKS-u - Mateusz Orski oraz Michał Lewandowski. Ten pierwszy jest zawodnikiem, który radzi sobie lepiej na prawej stronie obrony, ale z kolei Lewandowski to zawodnik, który w sobotni meczu z Mszczonowianką pokazał, że może być także zawodnikiem, który poradzi sobie nie tylko na prawej, ale również na lewej stronie boiska. - Parcia nie czuję i nigdy nie czułem. Rywalizacja w zespole musi być, bo wtedy praca na treninga dla każdego jest jest znacznie większa i bardziej efektywna. Czy wolałbym rywalizować z kimś bardziej doświadczonym? Myślę, że to nie ma większego znaczenia, bo zawsze staram się dać z siebie sto procent, aby wywalczyć miejsce w składzie - mówi 20-letni wychowanek Lecha Poznań

Dla Kamila Szubertowskiego powrót do regularnej gry to bardzo ważna sprawa, ponieważ jesienią lewy obrońca na boisko zaczął regularnie wychodzić dopiero pod koniec rundy. 20-latek nie ukrywa, że nie może doczekać się kolejnych meczów towarzyskich oraz startu ligi - Niestety latem pechowo załamalem piątą kość sródstopia i przerwa była dość długa. Zagrałem jesienią tylko dwa całe mecze więc to bardzo mało. Teraz kończy się mecz i już czekam na kolejny, a więc głód gry jest naprawdę duży. Za tydzień czeka nas ciekawy mecz towarzyski z ligowym i lokalnym rywalem, ŁKS-em Łódź, ale myślę, że ostatnie dwa sparingi w okresie przygotowawczym, pokażą nam czy dobrze przepracowalismy ten czas, a przede wszystkim dużo odpowiedzi da ostatni sprawdzian z I-ligowym Zagłębiem Sosnowiec - kończy Kamil Szubertowski.

fot. Adrian Mielczarski / GKS Bełchatów

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 541255 odwiedzin