PGE Skra na półmetku PlusLigi. Co mówią statystyki?

2018-01-03 22:00

PGE Skra na półmetku PlusLigi. Co mówią statystyki?

W piątek PGE Skra Bełchatów rozpocznie fazę gier rewanżowych w rundzie zasadniczej PlusLigi, a na półmetku zajmuje drugie miejsce w tabeli. Jak te piętnaście spotkań wygląda w liczbach? Czy zawodnicy mogą pochwalić się indywidualnymi osiągnięciami? Czy zespół żółto-czarnych otwiera jakiś ranking?

Liczby PGE Skry Bełchatów po 15. kolejkach PlusLigi:

  • 921 - liczba punktów w 15 meczach,
  • 52 - liczba rozegranych setów,
  • 10 - liczba spotkań wygranych bez straty seta w "Energii",
  • 1 - liczba przegranych setów w "Energii",
  • 110 - liczba asów serwisowych,
  • 116 - liczba bloków,
  • 1245 - liczba ataków,
  • 55,82 proc. - procent udanych ataków,
  • 23,50 proc. - procent perfekcyjnego przyjęcia,
  • 21,50 proc. - procent zepsutych zagrywek

Między innymi te liczby pozwalają żółto-czarnym zajmować na półmetku rundy zasadniczej drugie miejsce, ze stratą 7 punktów do liderującej ZAKSY. Złożyło się na to dwanaście zwycięstw, z czego aż dziesięć w stosunku 3:0. Dwukrotnie bełchatowianie przegrali 1:3, raz 2:3. PGE Skra wyprzedza za to ZAKSĘ w rankingu skuteczności ataku (56 proc.) oraz wykazuje podobną jego efektywność (40 proc.), a dodatkowo nikt tak doskonale nie punktuje z zagrywki (2,1 asa na set). Bełchatowianie jako jedyni przekroczyli liczbę stu asów w rundzie (110 asów), a obok Dafi Społem Kielce i Łuczniczki Bydgoszcz rozegrali najmniejszą liczbę setów na półmetku rundy.

Bez wątpienia najbardziej wyróżniającymi się zawodnikami Roberto Piazzy są Srećko Lisiniac i Bartosz Bednorz, którzy swą grą ofensywną przyprawiają o zawrót głowy, a skuteczność w ataku na poziomie ponad 60 proc. tylko to potwierdza! Lisiniac na środku pozytywnie ukończył 115 z 179 ataków, a Bednorz 159 z 254. Serb został zablokowany zaledwie 4 razy, a sam pomylił się zaledwie 17 razy (Bednorz 21 błędów, 14 bloków). Dodatkowo obaj imponują w polu serwisowym, gdzie łącznie zdobyli 42 punkty (Bednorz 23, Lisiniac 19).

396.jpg

Blisko o połowę mniej ataków wykonał kolejny środkowy Karol Kłos, który mimo tego trzymał poziom godny dobrego słowa, ponieważ procent skutecznych ataków jest powyżej pułapu 60 proc., dodatkowo zapisał 12 asów i 13 bloków. Dodajmy do tego podobnie stabilną formę Patryka Czarnowskiego (60 proc. skuteczności, 21 bloków) i można uznać, że ta pozycja boiska jest do zaakceptowania. Dobrze z blokiem (24 pkt.) radził sobie Mariusz Wlazły, który co ciekawe, wykonał jeden atak mniej od Bednorza (253). Jednak jego skuteczność jest nieco mniejsza - 48 proc., ale nadal to ligowa czołówka atakujących i zagrywających. Liczba asów serwisowych pozwala mu wraz z Bednorzem plasować się w czołówce rankingu.

"Szampon" mimo upływających lat pozwala jednak liczyć na pewnien akceptowalny poziom gry, ale też nie można od niego w dalszym ciągu wymagać siatkarskich cudów. Te mógł zapewnić Milad Ebadipour, ale na ligowych boiskach Pers w dalszym ciągu nie może się odnaleźć. Przyjęcie na niskim poziomie, a dodatkowo w ataku kończy statystycznie co drugą akcję (49 proc. skuteczność), ale ratują go liczby w polu asów (14) i bloków (10). Rozegrał 43 sety, co jest trzecim wynikiem zespołu, po Bednorzu (51) i Grzegorzu Łomaczu (52). Obok Ebadipoura swej formy chwilami szuka Nikolay Penchev, który średnio zdobywa punkt na set, mając przy tym ponad 47 proc. skuteczność w ataku. Tych ataków na mecz średnio wykonuje ponad pięć, ale i tak było ich mniej od Irańczyka aż o 123.

Zmiennik Wlazłego - Szymon Romać - to 37 rozegranych setów, blisko 70 wykonanych ataków i skuteczność na poziomie 46 proc., a ponadto 10 asów, z czego jednak ten gracz zespuł ponad 35 proc. swoich zagrywek (24 z 67 w sumie). Dobrą rundę może pochwalić się Grzegorz Łomacz, rozgrywający żółto-czarnych. W statstykach DatyVolley jest wysoko, jeśli weźmiemy pod uwagę skuteczność rozegrania. Wśród graczy, którzy zagrali minimum 10 spotkań, jest na trzeciej pozycji (m.in. za Benjaminem Toniuttim z ZAKSY). Ciekawe statystyki podsyła na Twitterze opiekun Łuczniczki Bydgoszcz, Jakub Bednaruk.

Ponadto w trakcie rundy na pozycji libero występowało dwóch zawodników - Kacper Piechocki oraz Robert Milczarek. Pierwszy z nich plasuje się na 16, drugi na 19 pozycji w zestawieniu, które obejmuje 23 libero. Klasyfikację otwierają Paweł Zatorski (ZAKSA), Kogo Taichiro (Warta) oraz Adrian Mihułka (Espadon). Nasz wychowanek rozegrał 11 spotkań, co dało 35 setów. Przyjął 206 piłek, z których perfekcyjnie zaledwie 50, a gra ze średnią dobrego przyjęcia bliską 25 proc., a były mecze gdzie ta liczba spadała poniżej 10 proc. (spotkanie z Czarnymi Radom). Na porównywalnym poziomie prezentuje się Milczarek, który zagrał w 11 setach i przyjął 117 piłek (śr. 21 proc. przyjęcia perfekcyjnego).

KOMPLET STATYSTYK DOSTĘPNY POD TYMI ADRESAMI:

foto tytułowe: Adrian Mielczarski / amielczarski.com
fot 2. Filip Olejniczak

Artykuł dodał: Redakcja

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 579561 odwiedzin