To była słaba jesień PGE GKS - redakcyjne podsumowanie

2017-12-07 17:19:43

To była słaba jesień PGE GKS - redakcyjne podsumowanie

Nie tak wyobrażali sobie pozycję po rundzie jesiennej kibice PGE GKS Bełchatów. Zespół Mariusza Pawlaka zimę spędzi w środku tabeli (8. miejsce) z dorobkiem zaledwie 26 punktów, co daje stratę aż dziesięciu "oczek" do miejsca premiowanego awansem. Zapraszamy na redakcyjne podsumowanie jesieni!

W minionej rundzie sezonu 2017/2018 PGE GKS wygrał siedem spotkań, z czego zaledwie jedno na wyjeździe. Na obcych boiskach "Brunatni" punktowali bardzo słabo, ponieważ poza triumfem 4:1 w Stalowej Woli (3. kolejka, 13 sierpnia), tylko trzykrotnie remisowali i aż sześciokrotnie (!) przegrywali. Ta drużyna była zdecydowanie silniejsza na GIEKSA Arenie, gdzie wygrała sześć razy, przy dwóch remisach i jednej porażce. Co ciekawe, bełchatowianie tylko raz zdołali odwrócić losy meczu gdy przegrywali do przerwy. Miało to miejsce w 18. kolejce z Błękitnymi Stargard. Czterokrotnie byli w stanie utrzymać zwycięstwo, gdy mieli zaliczkę po 45 minutach. Gdy do przerwy utrzymywał się remis, a było tak dziesięciokrotnie, to tylko dwukrotnie PGE GKS kończył batalię z trzema punktami. Aż ośmiokrotnie mecz kończył się remisem (cztery razy) bądź porażką (cztery razy).

W 19. kolejkach bełchatowianie zdobyli 30 goli, co jest drugim wynikiem ligi, ale stracili aż 27 bramek. Słabszą defensywę miały tylko cztery zespoły, w tym okupujące dwie ostatnie pozycje drużyny Gwardii Koszalin i Gryfa Wejherowo. Podopieczni Mariusza Pawlaka swoje bramki najczęściej - sześciokrotnie - tracili tuż przed przerwą i zaraz po niej (w minutach 31-45 oraz 46-60). Niewiele mniej, bo pięciokrotnie, działo się to w przedziałach czasowych 61-75 i 76-90. Najlepiej "Brunatni" bronili między 16 a 30 minutą. Za to jak strzelali, to po równo! Najrzadziej - trzykrotnie - czynili to na początku (0-15) i na końcu gry (76-90). Za to w pozostałych czterech kwadransach strzelali rywalom aż po sześć goli.


Przez całą rundę PGE GKS był na prowadzeniu przez 427 minut. Najwięcej z nich zostało "wyrobionych" w pierwszej części sezonu, a dokładniej w kolejkach 1-6 gdy "Brunatni" byli w lepszym położeniu przez 227 minut. W pozostałych kolejkach (7-19) taki stan rzeczy miał miejsce przez 200 minut, a między seriami 7-13 zaledwie przez 28 (!) minut. Większość swoich bramek bełchatowianie zdobyli po strzałach w polu karnym, rzadko kiedy gol dla "Brunatnych" padał w inny sposób. Choć bywały wyjątki w postaci fantastycznych uderzeń Patryka Janasika czy Bartka Bartosiaka. Głową swoje bramki zdobywali jedynie Piotr Giel i Michał Bierzało, z czego były to zaledwie dwa gole w całej rundzie.

Najskuteczniejszym strzelcem PGE GKS jest autor aż 10 goli (6 w I, 4 w II połowie), Piotr Giel. Co ciekawe, aż 9 z nich zdobył przy Sportowej 3. O połowę mniej trafień na swym koncie zapisał Dawid Flaszka, a po 4 bramki mają Bartosiak i Łukasz Pietroń. Giel i Pietroń to dodatkowo najlepsi asystenci zespołu (5 asyst). Najwięcej minut na boisku przebywał Giel (1561 min), a za nim pod tym względem są Patryk Rachwał (1425 min) oraz Flaszka (1340 min). Co ciekawe, w tej statystyce nie ma żadnego golkipera, a najczęściej między słupkami oglądaliśmy Arkadiusza Moczadło (1170 min). W rozgrywkach ligowych przynajmniej jedną minutę zaliczyło 22 zawodników, w tym 7 młodzieżowców. 13 piłkarzy zadebiutowało w barwach "Brunatnych".

10 razy z ławki rezerwowych do gry wchodził Robert Chwastek, co czyni go jednym z liderów ligowego rankingu. Za to 10 razy przed końcem meczu schodził Bartosiak, a 9 razy Flaszka. Problemy z dyscypliną w rundzie miał Michał Bierzało, który obejrzał 8 żółtych kartek oraz 2 czerwone. Łącznie piłkarze PGE GKS byli jedną z najsłabszych ekip pod tym względem, ponieważ obejrzeli oni 57 żółtych i 3 czerwone kartoniki.


GIEKSA Arena jesienią była odwiedzana przez średnio 1200 kibiców, co jest dopiero czwartym wynikiem w lidze. Bełchatowianie nie mają się jednak co równać do dwóch najliczniej odwiedzanych obiektów, w Łodzi i Radomiu. Na ŁKS średnio przychodzi 4,1 tys. fanów, a na Radomiak 3 tys. Jednak na całe szczęście daleko nam do Wejherowa (200), Rybnika (300), Stargardu (300), Kluczborka (500) czy Stalowej Woli (700).

TABELA i PODSUMOWANIE STATYSTYCZNE po 19. kolejkach.

Artykuł dodał: Redakcja

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 311751 odwiedzin