Wiktor Rydz: Nie skreślamy Ryszki

2017-10-31 18:36:19

Wiktor Rydz: Nie skreślamy Ryszki

- Ten incydent nie sprawił, że gracz został przez nas skreślony - przekonuje Prezes Zarządu GKS "Bełchatów" S.A. Wiktor Rydz zapytany o przyszłość Marcina Ryszki, który został zawieszony w prawach zawodnika. Sternik "Brunatnych" nie planuje także zmiany na stanowisku trenera I drużyny.

O wybryku młodego piłkarza pisaliśmy TUTAJ. Przypomnijmy, że 19-latek został ukarany finansowo oraz zawieszony w prawach zawodnika do odwołania. - Wysłuchaliśmy Marcina, jego wersji zdarzeń. Następnie przedstawiliśmy zawodnikowi konsekwencje, które wobec niego zostaną wyciągnięte. Nie tolerujemy takiego zachowania pośród zawodników. Piłkarze I drużyny są autorytetami dla naszych młodszych grup szkoleniowych, dlatego też wymagamy od nich odpowiedniej postawy - tłumaczy Wiktor Rydz.

- Byliśmy zaskoczeni tym, że czegoś takiego dopuścił się Marcin. Zwłaszcza, że był on uznawany za osobę bardzo sumienną, skoncentrowaną na swoim rozwoju sportowym. Myślę, że tak dalej jest, a tę pomyłkę życiową poniekąd wytłumaczymy także błędami młodości. Liczymy na to, że ta sytuacja czegoś go nauczy i wyciągnie z niej odpowiednie wnioski, dzięki czemu jego kariera sportowa nie ulegnie zachwianiu - dodaje prezes górniczego klubu.

378.jpg

Nieodpowiedzialne zachowanie młodego pomocnika PGE GKS zbiegło się w czasie z katastrofalnymi wynikami zespołu, który w ostatnich dziewięciu kolejkach zdołał zwyciężyć zaledwie raz. Do końca roku "Brunatni" mają w planach jeszcze cztery spotkania, w których obowiązywać będzie specjalny "układ" zawarty pomiędzy drużyną, sztabem szkoleniowym, Zarządem oraz kibicami. Mianowicie za każdy z czterech meczów, którego PGE GKS zespół nie wygra, zwracane będą koszty biletów. Dotyczy to gier domowych oraz wyjazdowych (szczegóły TUTAJ).

- Taka propozycja została złożona przez Zarząd radzie drużyny, została ona zaakceptowana i ze względu na wyniki, które nie napawają radością, chcemy w jakiś sposób zadośćuczynić kibicom, którzy są z tym zespołem - wyjaśnia Rydz, który pomimo słabej postawy drużyny w rozgrywkach 2 ligi wstrzymuje się w dalszym ciągu ze zmianą na stanowisku trenera. - Jako prezes klubu muszę patrzeć na dany problem przez pryzmat sportowy, jak i finansowy. Trzeba rozpatrywać wszystkie warianty i podejmować decyzje. Na dzień dzisiejszy taka zmiana nie wchodzi w grę, co jednak nie oznacza, że tak pozostanie. Kwestie personalne mogą dotknąć każdego z nas - mówi prezes PGE GKS.

379.jpg

Sternik klubu ze Sportowej uspokaja także, że m.in. piłkarze mają płacone na czas, choć zadłużenie klubu nie maleje. Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego roku informowaliśmy, iż "Brunatni" mieli blisko 3 mln zł długu (więcej TUTAJ). Jak jest dzisiaj? - Z zadłużenia nie wyszliśmy, ono nadal jest, lecz nie pogłębia się tak jak miał to miejsce np. rok temu. Prawdą jest, że jednak ten dług się zwiększył, ale nie jest to jednak znaczące jego pogłębienie. Powrót do I ligi ten problem na pewno by w jakiś sposób rozwiązał, choćby dając dużo większe możliwości pozyskiwania sponsorów. Dodatkowo cały czas nad tym pracujemy, a pewne podjęte działania np. utworzenie spółki non-profit, Klubu 40 itp. powodują, że ta sytuacja finansowa poprawia się. Jednak nie można mówić o wyjściu z zadłużenia, który klub dotknął - kończy Wiktor Rydz, prezes PGE GKS Bełchatów.

fot. Adrian Mielczarski / GKS Bełchatów

Artykuł dodał: Kamil Haładaj

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 218884 odwiedzin