Gładkie 3:0 w "Energii"

2017-10-20 21:47:28

Gładkie 3:0 w "Energii"

W piątkowe popołudnie PGE Skra Bełchatów w ramach 6. kolejki PlusLigia na własnym terenie podejmowała Cuprum Lubin. Spotkanie, które trwało nieco ponad półtorej godziny zakończyło się spokojnym zwycięstwem gospodarzy 3:0 (25:22, 25:22, 26:24). Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany kapitan Skry - Mariusz Wlazły.

Pierwszy set rozpoczęli nieco lepiej lubinianie. Do stanu 8:7 to oni nieznacznie, ale przeważali. Następnie do odrabiania minimalnych strat ruszyli gospodarze, którzy rozpędzali się z akcji na akcję. 18:14, 22:18 to cały czas była spokojna przewaga PGE Skry. Chwilę potem było już gorąco, bo Cuprum zdobył trzy oczka z rzędu i mieliśmy już tylko 22:21, ale dobra zmiana, którą dał Karol Kłos i skuteczny atak Mariusza Wlazłego w ostatniej akcji seta pierwszego dał Skrze wygraną 25:22 i prowadzenie 1:0.

Druga partia zaczęła się podobnie do tej pierwszej tyle, że goście z Lubina odskoczyli już na o wiele więcej punktów prowadząc momentami 10:5 czy 12:7. W tej części seta bełchatowianie popełniali sporo błędów, a na zagrywce z dobrej strony pokazał się Robert Täht. W końcu do ataku zebrała się Skra, kilka dobrych akcji, świetna zagrywka Wlazłego, dobra zmiana Penczewa, całkiem niezłe ataki Ebadipoura i aktywność Czarnowskiego spowodowały, że żółto-czarni dogonili rywali i było po 14. Następnie obie strony punktowały akcja za akcję, ale przy wyniku 19:19 w polu serwisowym znalazł się Mariusz Wlazły, który zanotował dwa asy. Kolejne ataki w końcówce drugiej partii kończył również kapitan Skry i ostatecznie tak jak w pierwszym secie mieliśmy rezultat 25:22 i 2:0 dla gospodarzy.

Trzeci set to już gra zupełnie na poważnie. Goście musieli jeszcze powalczyć o honor, a Skrze pozostało zachować się jak na Wicemistrza Polski przystało i dokończyć rozpoczęte dzieło. 7:3, 10:5, 14:9, 17:13 i tak cały czas. Bezpieczna przewaga bełchatowian, ale po chwili coś się zacięło i było już tylko 18:17. Po chwili, gdy Skra odskoczył na dwa punkty znów goście dogonili, a przy stanie 19:18 dla gospodarzy na zagrwykę w szeregach gości wszedł Adrian Patucha, który zaliczył asa serwisowego i Piazza poprosił o czas. Po przerwie obie ekipy szły "łeb w łeb", a dość niespodziewanie goście objęli prowadzenie 21:20. Końcówka meczu była piorunująca. Przyjezdni prowadziili już 22:21, po chwili Skra zdobyła dwa punkty z rzędu i za moment żółto-czarni mieli piłkę meczową. Lubinianom udało się wyjść z opresji, ale drugi meczbol to już bardzo dobry serwis Karola Kłosa, który zakończył tą partię wynikiem 26:24, a w całym starciu było 3:0.



Najlepszym zawodnikiem tego spotkania został wybrany kapitan PGE Skry Bełchatów - Mariusz Wlazły, który w tym starciu zdobył 23 punkty. Całkiem nieźle punktował również Bartosz Bednorz (9), Milad Ebadipour (7) czy Patryk Czarnowski (6). Jeśli chodzi o drużynę gości to najwięcej punktów, bo 16 zdobył Łukasz Kaczmarek. Ponadto 8 oczek zdobył Keith Pupart, a 6 punktów zdobył Robert Täht.

Aktualnie bełchatowianie zajmują ósme miejsce w tabeli i w swoim dorobku po czterech meczach mają siedem punktów. Lubinianie nadal pozostają na trzeciej pozycji w tabeli a po czterech rozegranych pojedynkach mają w dorobku jedenaście oczek.

PGE Skra Bełchatów - Cuprum Lubin 3:0 (25:22, 25:22, 26:24)

PGE Skra: Łomacz, Bednorz, Lisinac, Wlazły (C), Ebadipour, Czarnowski, Piechocki (libero) oraz Penczew, Kłos, Milczarek.

Cuprum: Masný (C), Taht, Michalski, Kaczmarek, Pupart, Hain, Kryś (libero) oraz Terzić, Patucha.

MVP: Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów).

fot. PGE Skra Bełchatów

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 223404 odwiedzin