Horror MUKS z happy endem

2017-10-07 22:34:11

Horror MUKS z happy endem

Od zwycięstwa rozpoczęły swoją przygodę z ligą kadetek U16K koszykarki MUKS Bełchatów. Po zaciętym meczu i dramatycznej końcówce pokonały w pierwszej kolejce ligi wojewódzkiej UKS Basket Aleksandrów Łódzki dwoma punktami - 63:61.

- Wszystkie mecze teraz będą trudne, łatwych spotkań już nie ma, z uwagi na to, że trzon kadry mamy z młodszego rocznika 2003, tak więc każdy mecz będzie na wagę złota, a każde zwycięstwo to wielkie doświadczenie - podkreśla Tomasz Wojciechowski, trener drużyny kadetek MUKS Bełchatów.

W inauguracyjnym meczu 1. kolejki ligi U16K bełchatowianki zmierzyły się z Basketem Aleksandrów Łódzki. Od początku było to zacięte spotkanie. Po pierwszej kwarcie bełchatowianki prowadziły sześcioma punktami, ale w miarę upływu czasu drużyna gości radziła sobie coraz lepiej. Adam Rajkowski, trener drużyny z Aleksandrowa całe spotkanie zagrał ledwie szóstką zawodniczek. Żelazny skład i dyscyplina w defensywie sprawiły, że bełchatowianki miały problem z przedarciem się w strefę podkoszową, zmuszone do rzutów z dystansu.

- My gramy w obronie każdy swego, z przekazaniem, a one zagrały zupełnie innym systemem, strefą, odcinając nam pole podkoszowe, czyli to, skąd zdobywamy łatwe punkty - mówi trener Wojciechowski. - Zmusiły nas do gry obwodowej i rzutów z dystansu. To, że dziewczyny trafiały, także "trójki’, świadczy, że mamy dyspozycję. Gdyby tej dyspozycji nie było, to mielibyśmy duży problem.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU

Na przerwę, po dwóch kwartach z czteropunktowym prowadzeniem schodziły jeszcze koszykarki MUKS. Ale drużyna z Aleksandrowa świetnie zagrała w trzeciej kwarcie, wygrywając ośmioma oczkami i przed ostatnią częścią gry wynik na tablicy był niepokojący. 45:41 dla rywalek.

Prawdziwy horror wydarzył się w końcówce. Dziewczyny z Bełchatowa zaczęły trafiać z dystansu, kilka razy przedzierając się też w strefę podkoszową. Odzyskały minimalne prowadzenie. Kiedy osiem sekund przed końcem, mając dwa punkty straty aleksandrowianki straciły piłkę, wydawało się, że wygrana MUKS jest w kieszeni. Ale błąd przy wprowadzaniu piłki sprawił, że odzyskały ją rywalki. Miały niespełna 8 sekund na rozegranie akcji i oddanie rzutu. Pachniało dogrywką. Jednak bełchatowianki wybroniły tę sytuację i mogły się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w kategorii kadetek.

- Nowy system gry nie jest łatwy, ostatnio sporo dziewczyn chorowało, taki okres. Mieliśmy absencje na treningach, dlatego brakuje trochę zgrania. Ale zaczyna to funkcjonować coraz lepiej - podkreśla trener MUKS, który jak zwykle żył meczem ze swoją drużyną, a po spotkaniu pot zalewał mu oczy, jakby sam był na parkiecie. - Brakuje nam centymetrów, które pozwalają rywalkę zastawić, zebrać piłkę. To jest najbardziej frustrujące, ponieważ mocno bronimy do pewnego momentu, ale po rzucie na deskę nie zbieramy piłki i tracimy punkty z ponowienia - dodaje trener Wojciechowski.

Świetnie z dystansu rzucały rozgrywające - Magdalena Ressel i Wiktoria Warnecka, które zdobyły odpowiednio 19 i 16 punktów. 9 oczek dodała Pamela Rakoczy, a po 7 Zuzanna Mizerska i Tatiana Nowicka.

W następnej kolejce, w sobotę, MUKS Bełchatów zagra w Łodzi z AKS SMS.

MUKS Bełchatów - UKS Basket Aleksandrów Łódzki 63:61 (15:9, 18:20, 8:16, 22:16)
Skład MUKS: Magdalena Ressel (19 punktów), Tatiana Nowicka (7), Natalia Nowakowska (2), Wiktoria Warnecka (16), Julia Poszepczyńska, Zuzanna Mizerska (7), Pamela Rakoczy (9), Patrycja Cieślak (3).

 

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 192011 odwiedzin