Filip Chrosta: rekord zawdzięczam... skarpetkom

2017-09-29 11:08:43

Filip Chrosta: rekord zawdzięczam... skarpetkom

Filip Chrosta swój rekord Polski na 300 m pobił, bo był zły, że dzień wcześniej nie zdobył złota na setkę. Gdyby nie tamta porażka, to pewnie rekordu by nie było. Swoje zrobiły też... skarpetki. W tym roku chce założyć je jeszcze raz i pobić rekord na 200 m.

- Byłem zły, bo planowałem obronić złoto na 100 m i stwierdziłem, że pobicie rekordu Polski będzie dobrą rekompensatą - mówi Filip Chrosta, mistrz Polski i rekordzista kraju młodzików na 300 m i wicemistrz na 100 m. O sukcesie Filipa i ekipy BKL pisaliśmy tutaj. Już po powrocie z zawodów Filip opowiedział nam, jak one wyglądały z jego perspektywy.

- Zdarza się, był lepszy. Złoto na setkę przegrałem o dwie setne sekundy. Wystarczyło poprawić start, ale start nigdy nie był moją dobrą stroną - podkreśla zawodnik Bełchatowskiego Klubu Lekkoatletycznego. Pierwszego dnia mistrzostw Polski młodzików w Białej Podlaskiej Filip spokojnie awansował do finału setki. Tam przegrał z Oliwierem Wdowiakiem z Resaovii. Spóźnił start i nie był już w stanie odrobić straty.

- Filip wyraźnie został na starcie, po pierwszych metrach biegu miał kilka metrów przewagi. Gonił cały dystans, ale przegrał o kilka centymetrów - mówi Łukasz Mantyk, trener zawodnika w BKL. - Ale ta porażka wyzwoliła w nim dodatkową mobilizację, że na drugi dzień pobił rekord Polski młodzików na 300 m. Gdyby nie ta porażka dzień wcześniej, to pewnie tego rekordu by nie było. Warunki pogodowe, przede wszystkim wiatr sprawiały, że nie były to zawody na bicie rekordów Polski - podkreśla trener.

34,65 to rekord niemal kosmiczny, lepszy od poprzedniego o ok. 3 dziesiąte sekundy. Jak to się robi? - Trzeba mieć talent i ciężko pracować. Na 300 m start wyszedł mi wyjątkowo dobrze - śmieje się Filip. - Byłem dobrze przygotowany, wiedziałem, że mnie na to stać. Trzeba było pobiec na maksa. Co prawda po biegu byłem tak zmęczony, że nie miałem siły się cieszyć, ale powoli to do mnie dochodzi - podkreśla Filip.

Trener Łukasz Mantyk podkreśla, że ten rekord to nie jest wielkie zaskoczenie. - Szczerze mówiąc, taki mieliśmy cel, pobić trzy rekordy Polski w tym roku - podkreśla Łukasz Mantyk. Na 100 m Filip pobił rekord Polski 21 maja na zawodach we Wrocławiu. - Taki był plan, aby ten jeden raz w mistrzostwach Polski pobiec 300 m na maksa. Teraz jeszcze planujemy start na 200 m. Postaramy się przytrzymać dobrej dyspozycji Filipa i jeszcze raz wystartować. Wcześniej nie było ku temu warunków.

Filip Chrosta podkreśla, że oprócz talentu i pracy na treningach wygrywać pozwala mu jego specjalny talizman. To... skarpetki. - Zawsze jak chcę szybko pobiec to mam swoje ulubione skarpetki. Jak widzę, że nie mam formy to ich nie zakładam, bo nie chce z nich zdejmować szczęścia. A jak wiem, że mam formę, to je zakładam i udaje mi się zawsze być pierwszym. To świąteczne skarpetki, które dostałem od mamy... akurat kiedy święta już się skończyły - śmieje się Filip.

Bełchatowski mistrz i rekordzista Polski podkreśla, że ma swojego idola. Oczywiście jest nim Usain Bolt, który w tym roku zakończył karierę. - On jest charakterystyczny, wszyscy go znają, nawet jak nie interesują się lekką atletyką. Nie musi trzymać diety, a osiąga sukcesy. Ja w sumie też nie trzymam diety - śmieje się Filip. - Moja dieta to: jeść, żeby się najeść, kiedy jestem głodny - podkreśla. - Bolt jest wyjątkowy, bo nie wpadł na dopingu. Ja ostatnio miałem swoje pierwsze badania antydopingowe. Mam nadzieję, że też nie wpadnę - śmieje się Filip.

- Cały czas widzę u siebie progres. W tamtym roku udało mi się bardzo poprawić, w tym już może nie aż tak bardzo, ale dwa rekordy Polski, to jednak dobry wynik. Planuję pobić też trzeci na 200 m - podkreśla Filip. - Poprzeczka idzie coraz wyżej. W następnym sezonie przechodzę do wyższej kategorii wiekowej, gdzie też jest mocny chłopak, który pobił w tym roku rekord. Ale planujemy z trenerem za dwa lata ten rekord wymazać z list - mówi wprost.

- Filip to perełka, nie tylko w naszym klubie, ale cała Polska dzisiaj patrzy już na niego z ogromną nadzieję - podkreśla Łukasz Mantyk. - Teraz trzeba o niego zadbać indywidualnie - dodaje.   

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 192009 odwiedzin