Ala Stasiak wraca z ME

2017-09-14 19:01:36

Ala Stasiak wraca z ME

Dziewczyna mająca pazur i charakter. Potrafiłaby bez problemu znokautować niejednego dorosłego mężczyzne. To skromna 17-letnia bełchatowianka, która na co dzień trenuje i reprezentuje klub Gladiators.

Po sezonie startowym trenerzy kadrowi powołują najlepszych kick-boxerów z całego kraju na weekendowe zgrupowania. W tym roku miało ono miejsce w dniach 24-26 czerwca w Zakopanem. Taki zjazd służy temu, aby trenerzy bliżej przyjrzeli się potencjalnym reprezentantom, poddali ich różnego rodzaju testom wytrzymałościowym, sprawnościowym, sprawdzajacym umięjętności techniczne jak i gibkość, ale kwintesencją tych wszystkich sprawdzianów są mimo wszystko sparingi.

Kadrowi trenerzy mają do dyspozycji około 30 tysięcy złotych, które mogą rozdawać w formie dofinanoswania wybranym zawodnikom na Mistrzostwa Eurpy. Kadra w której znalazła się Ala liczy dwie najtwardze formuły czyli low-kick oraz K-1 Rules. Opiekunowie wybierają po 15 zawodników z każdej formuły, a w gronie tych osób znalazła się także Ala Stasiak, która otrzymała wyżej wspomniane dofinansowanie przed Mistrzostwami Europy w formule K-1, która jest najmocniejszą formułą z użyciem kolan.

Po zgrupowaniu Ala przez ponad miesiąc przygotowywała się w klubie do swoich występów. Plan ustalał trener klubowy Michał Benben. Jak wyglądał ten okres? - Pod opieką Michała trenowałam 5 razy w tygodniu po dwa treningi dziennie. Od 9 do 15 sierpnia odbyło się kolejne przygotowujące zgrupowanie w Legionowie. Każdy dzień to rozruch o godzinie 7:00, śniadanie o 8:00, około dwugodzinny trening o 10:30, obiad 13:00, drugi trening 16:00, kolacja 19:00 i na koniec dnia odprawa jako podsumowanie dnia o 21:00. Humory na kadrze zawsze dopisują, pomimo bardzo wyczerpujących treningów, są to przecież przygotowania do wielkich zawodów - mówi Ala.



Po powrocie 17-latka trenowała i sparowała jeszcze w klubie trenując ostatnie już aspkekty. 2 września o godzinie 2 w nocy z Warszawy wszyscy kadrowicze wyjechali autobusem w podróż do odległej Macedonii, gdzie po drodze mieli przerwę na obiad i nocleg w Serbii, a na miejsce dotarli na drugi dzień o godzinie 14. Po zameldowaniu się w hotelu odbyła się kontrolna waga. 5 września to dzień regeneracji w trakcie którego kadrowicze zwiedzali piękną stolicę Macedonii czyli Skopje.

Ten dzień był również tym kiedy losowano każdemu rywali, a Ala walcząca w wadze do 60 kilogramów dowiedziała się o rywalkach z Austrii, Serbii, Francji oraz Polski. O swojej jedynej walce na Mistrzostwach Europy Ala mówi: - Miałam określony plan na walkę, ustalony przez trenera kadrowego, który wykonywałam. Niestety zabrakło kilku kopnięć więcej, gdyż przegrałam w półfinale na punkty z reprezentantką Austrii, która później cieszyła się z tytułu Mistrzyni Europy. Nie rozczulam się nad przegraną, chcę wyciągnąć wnioski i pracować jeszcze ciężej przed kolejnymi walkami.

Kolejne cele czekają na reprezentankę klubu Gladiators. Co Ala zamierza w najbliższym czasie? - Chcę się skupić na treningach, ale planuję zaliczyć w tym sezonie jak najwięcej startów, bo cały czas oswajam się z ringiem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z moim planem to jeszcze w tym roku będę chciała się pokazać. Nie mam problemu jeśli chodzi o łączenie treningów z nauką. Ćwiczę 5 razy w tygodniu, a więc łatwiej rozplanować sobie każdy dzień na obydwie rzeczy - kończy Ala Stasiak.

Wszystkim osobom reprezentującym klub Gladiators życzymy zdrowia jak i samych sukcesów!

fot. Janusz Kubiak / Facebook

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 223411 odwiedzin