Waldemar Stawowczyk podwójnym mistrzem świata

2019-03-03 01:03:03

Waldemar Stawowczyk podwójnym mistrzem świata

Waldemar Stawowczyk został podwójnym mistrzem świata w wyścigach psich zaprzęgów. Bełchatowski maszer wygrał dwa złote medale podczas mistrzostw świata federacji WSA, które rozegrano w niemieckim Haidmuhle.

Ponad dwieście zespołów złożonych z maszerów i ich psów stanęło na starcie mistrzostw świata w Haidmuhle. Waldemar Stawowczyk i jego grenlandy jechali do Niemiec z myślą o dwóch mistrzowskich tytułach. Obronie złota sprzed roku, wywalczonego w zaprzęgu z dwoma psami oraz odzyskaniu złota z czterema psami, które bełchatowianin pechowo stracił przed rokiem (więcej tutaj).

Trzydniową rywalizację Stawowczyk zaczął od zaprzęgu z czterema psami na 9-kilometrowej trasie. Nie miał sobie równych, z każdym przejazdem dokładał swoim rywalom nie sekundy, a minuty, ostatecznie wygrywając z przewagą prawie 5 minut. oprócz maszera mistrzami świata zostały też psy - Saga, Viggo, Kimmo i Dagnir.



Bardziej zacięta rywalizacja toczyła się w zaprzęgu z dwoma psami, na 5,5-kilometrowej trasie. Tam, rywalizujący z Polakiem od lat Rosjanin Siergiej Miszin (w jego zaprzęgu biegają psy z hodowli Stawowczyka) mocno naciskał. Po pierwszym biegu Waldek miał tylko 6 sekund przewagi, w drugim dołożył 8./ Ostatecznie różnica między wielkimi rywalami wyniosła mniej niż minutę. Ale z przewagą Stawowczyka oraz czworonożnych bohaterów - Shantu i Ulvara.

Te psy są wspaniałe, ale nie oszukujmy się ich "pesel" robi swoje... Zwłaszcza w przypadku Shantu, który właśnie skończył 12 lat! To weteran, już w poprzednim sezonie sądziłem, że zdobywa swoje ostatnie złoto na MŚ. Wróżyłem mu zwieńczenie kariery na tak dużych imprezach, ale on jakby na przekór wszystkiemu, zwłaszcza biologii udowadnia, że i będąc dziadkiem można dać popalić przeciwnikom! Co ciekawe, Shantu swój pierwszy mistrzowski tytuł wywalczył dokładnie 10 lat temu i od 2009 roku ani razu nie szedł z 1. miejsca. Jestem z niego niezwykle dumny – mówi Stawowczyk.



Do swojej bogatej kolekcji Waldemar Stawowczyk dołożył zatem dwa kolejne złote medale mistrzostw świata. Jego krążki przyczyniło się do drugiego miejsca reprezentacji Polski w klasyfikacji drużynowej.

- Jeśli mnie pamięć nie myli ostatni raz dwa złota na jednej, mistrzowskiej imprezie udało mi się wywalczyć w 2014 roku. Przez pięć ostatnich lat różnie się układała sprawa z czwórką, która lądowała albo ze srebrem, albo tak jak było na ostatnich Mistrzostwach w Szwecji, nie ukończyła biegu. Tym razem wszystko szło zgodnie z założeniami - podkreśla maszer.

fot. Magdalena Jaśkiewicz-Stawowczyk

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski, materiały prasowe

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 902690 odwiedzin