Seria porażek PGE Skry zakończona. Mistrzowie lepsi od przedostatniego Cuprum

2019-02-17 20:07:33

Seria porażek PGE Skry zakończona. Mistrzowie lepsi od przedostatniego Cuprum

Przedostatni zespół w tabeli PlusLigi skutecznie postraszył PGE Skrę Bełchatów, ale z "Energii" wyjechał bez zdobyczy punktowej. Mistrzowie Polski przerwali fatalną serię trzech spotkań ligowych bez zwycięstwa i pokonali 3:1 Cuprum Lubin. Dzięki temu zdobyli trzy bardzo ważne punkty w kontekście walki o miejsce w fazie play-off.

W partii otwarcia górą byli obrońcy tytułu, którzy dokonali tego pomimo dwukrotnie (!) słabszego przyjęcia od przeciwnika. Zła postawa w tym elemencie na szczęście nie wpłynęła źle na atak, gdzie w dużej mierze gospodarze radzili sobie przyzwoicie. Renne Teppan udanie wykończył cztery z sześciu ataków, czym jednak nie mogli się pochwalić przyjmujący. Piotr Orczyk potrafił zapunktować w ataku tylko raz na pięć prób a Milan Katić dwa z sześciu... Końcowy sukces (25:21) był jednak sygnałem, że w "Energii" może być tego dnia gorąco.

W drugim secie bełchatowianie przegrywali na półmetku 9:15, a Orczyka zmienił Milad Ebadipour, powracający po kontuzji. Zespół nadal miał jednak problemy z przyjęciem, co w dalszym ciągu utrudniało grę Grzegorzowi Łomaczowi. Cuprum prowadziło już 16:22 i wydawało się, że łatwo wygra partię. Gospodarze jednak za sprawą duetu Teppan - Jakub Kochanowski zniwelowali stratę do punktu (21:22) ale po raz kolejny dało o sobie znać złe przyjęcie żółto-czarnych. Najpierw Damian Boruch "pocelował" skutecznie Irańczyka a za moment posłał asa serwisowego i goście doprowadzili do wyrównania.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęli "Miedziowi", którzy po udanym bloku na Kłosie mieli już trzy punkty przewagi (0:3). Przy stanie 3:7 o przerwę poprosił Roberto Piazza, który zdołał trafić z uwagami do swoich graczy. Ci kilka akcji później rozpoczęli serię siedmiu punktów z rzędu i zrobiło się 14:11. Przedostatnia drużyna ligi po raz kolejny odgryzła się jednak mistrzowi kraju i doprowadziła do wyrównania (15:15) oraz długi czas nie pozwolała mu na zbudowanie bezpiecznej przewagi. "Energetyczni" wybrnęli z tej sytuacji i głównie za sprawą Teppana wygrali ostatnie akcje seta, dzięki czemu wyszli ponownie na prowadzenie.

Ostatnia odsłona tego spotkania wyglądała tak, jak można było tego oczekiwać od aktualnie najlepszej drużyny kraju i zespołu z dołu ligowej tabeli. Podopieczni włoskiego szkoleniowca punktowali na różne sposoby a do tego szybko złapali przewagę, która była nawet i dziewięciopunktowa (20:11). Należy żałować, że tej postawy żółto-czarni nie utrzymali do końca seta, ponieważ ponownie kibice zgromadzeni w "Energii" byli świadkami zgubienia kilku "oczek". Ale Cuprum nie wspięło się na swe wyżyny, czym ułatwiło końcowe zwycięstwo PGE Skrze i zdobycie bardzo cennych punktów.

Statystyki pomeczowe dostępne są TUTAJ. Był to pierwszy sukces mistrzów kraju od sześciu oficjalnych spotkań a kolejne już w środę z warszawskim ONICO (godz. 20:30).

PGE Skra Bełchatów - Cuprum Lubin 3:1 (25:20, 21:25, 25:21, 25:19)

PGE Skra: Teppan, Kłos, Kochanowski, Katić, Łomacz, Orczyk, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Węgrzyn, Ebadipour

fot. PGE Skra Bełchatów

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 731142 odwiedzin