PGE Skra Bełchatów znowu słabsza od mistrzów Belgii

2019-01-30 22:38:23

PGE Skra Bełchatów znowu słabsza od mistrzów Belgii

PGE Skra Bełchatów po raz drugi przegrała z Greenyard Maaseik i skomplikowała sobie nieco sytuację w grupie D Ligi Mistrzów. Bełchatowianie nie byli w stanie w tym meczu ustabilizować formy, dobre zagrania przeplatali z fatalnymi błędami i ulegli gościom w tie-breaku.

W hali Energia zostało rozegrane spotkanie czwartej kolejki Ligi Mistrzów, w którym zmierzyły się PGE Skra Bełchatów i Greenyard Maaseik. W pierwszym spotkaniu tych ekip, bełchatowska drużyna nie sprostała wyzwaniu, jakie postawili przed nią rywale i uległa mistrzom Belgii 0:3. W Bełchatowie nie udało się wziąć rewanżu, choć PGE Skra nie była w cale faworytem. Nie tylko ze względu na porażkę w pierwszym meczu, lecz ogólną formę "żółto-czarnych" w ostatnich tygodniach.

Od pierwszej partii rywale z Belgii dość mocno podkręcili tempo i wygrali pierwszą partię do 16. Mistrzowie Polski nie byli w stanie poradzić sobie z odrzucającą od siatki zagrywką rywali, a kiedy już się to udawało, mieli kłopoty w ataku, tracąc wiele punktów po kontrach.

Drugi set zaczął się podobnie, ale gospodarze w porę się zreflektowali, że tak grać nie można. Poprawili zagrywkę, zaczęli grać środkiem i wyrównali grę, co ostatecznie doprowadziło do zwycięstwa bełchatowian na przewagi (29:27). W trzeciej części żółto-czarni jeszcze bardziej podkręcili tempo, grali bardzo skutecznie i zdecydowanie i szybko wygrała tę partię (25:16).

Dobra gra mistrzów Polski pozwalała myśleć o zwycięstwie w czwartej odsłonie, lecz w praktyce okazało sie to trudne, ponieważ Belgowie podwyższyli obroty i ostatecznie Skra przegrała (21:25). W tie-breaku działo się naprawdę dużo, obie drużyny za wszelką cenę chciały zainkasować w tym pojedynku chociaż dwa punkty. To sprawiło, że w poczynania siatkarzy wkradły się nerwy, które prowadziły do sporej liczby błędów. Zdecydowały detale, jak blok w końcówce, który dał Belgom meczbola. Niestety w końcówce to goście zachowali więcej zimniej krwi i nie pozowolili bełchatowianom wrócić do gry, wygrywając tie-break 12:15.

Wygrywając z Maaseik PGE Skra byłaby już praktycznie o kroczek od awansu do kolejnej fazy LM i praktycznie zamknęłaby tę drogę Belgom. Wprawdzie 7 punktów w czterech meczach daje bełchatowianom drugie miejsce w tabeli, ale o awans trzeba będzie się jeszczew bić. Najbliższy mecz z liderem grupy Treflem Gdańsk.

PGE Skra Bełchatów - Greenyard Maaseik 2:3 (16:25, 29:27, 25:16, 21:25, 12:15)
PGE Skra: Łomacz, Szalpuk, Kochanowski, Teppan, Ebadipour, Kłos, Piechocki (libero) oraz Orczyk, Katić, Droszyński, Wlazły.
Greenyard: Blankenau, Maan, Grozdanov, Cox, Baetens, Tammemaa, Dronkers (libero) oraz van Heyste, Peeters, Wojcik.

Fot. PGE Skra Bełchatów

 

Artykuł dodał: d

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 760419 odwiedzin