Prezes PGE: Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z PGE Skrą Bełchatów

2018-06-27 21:54:22

Prezes PGE: Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z PGE Skrą Bełchatów

PGE Polska Grupa Energetyczna dalej będzie wspierać PGE Skrę Bełchatów. Taką deklarację złożył w Bełchatowie Henryk Baranowski, prezes PGE. W nowym sezonie bełchatowski klub ma walczyć o dziesiąte mistrzostwo Polski. To natomiast deklaracja Konrada Piechockiego, prezesa KPS Skry.

 "Marka Mistrzów - PGE Skra Bełchatów w podwójnej koronie!" - pod takim hasłem odbyła się dzisiaj w siedzibie koncernu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna przy ul. Węglowej konferencja prasowa z udziałem m.in. Henryka Baranowskiego, prezesa PGE.

- Cieszymy się, że marka PGE Polskiej Grupy Energetycznej, dzięki sukcesom PGE Skry Bełchatów jest dobrze rozpoznawalna, a klub przyczynia się do poprawy naszego wizerunku - powiedział prezes PGE Henryk Baranowski.

Na koniec konferencji prezes PGE odebrał od klubu pamiątkową koszulkę z mistrzowskiego sezonu. Ale oprócz kurtuazji padły też istotne deklaracje. PGE dalej zamierza wspierać Skrę. Obecna umowa sponsorska obowiązuje jeszcze przez rok i na razie nie ma obaw, aby nie była kontynuowana.

- Na ten moment nie przewidujemy końca współpracy ze Skrą, jesteśmy z niej zadowoleni - zadeklarował Henryk Baranowski. I podkreślił, że dzięki PGE Skrze energetyczny gigant chce pozyskiwać nowych klientów.

A potencjał marketingowy PGE Skry jest ogromny. Na 51 spotkań drużyny w poprzednim sezonie, 39 było transmitowanych w telewizji, a obejrzało je prawie 9 mln ludzi. W mediach w poprzednim sezonie ukazało się ponad 16 tys. materiałów o PGE Skrze. Klub ma ponad 153 tys. fanów na Facebooku, a konto klubu na Instagramie śledzi jedna trzecia tej liczby ludzi. Wartość wizerunkowa samych siatkarzy sięga 22 mln zł, a wartość mediową PGE Skry wyceniono na blisko 84 mln zł.

- Mam nadzieję, że przyszły sezon nie będzie gorszy, a jeszcze lepszy - dodał Henryk Baranowski.

O to mają zadbać siatkarze. A zdaniem Konrada Piechockiego, prezesa KPS Skry Bełchatów zespół na nowy sezon ma nie być gorszy od tego, który w sezonie 2017/2018 sięgnął po mistrzostwo i Superpuchar Polski.

- Mogę uspokoić, będziemy walczyć o dziesiąte mistrzostwo Polski, to deklaruję - podkreślił Konrad Piechocki.

Kadra na nowy sezon jest już praktycznie domknięta.  Przypomnijmy, że z drużyny mistrzów Polski odeszli Srećko Lisinac, Bartosz Bednorz, Szymon Romać i Marcin Janusz. W ich miejsce PGE Skra pozyskała Jakuba Kochanowskiego, Renee Teppana, Artura Szalpuka i Piotra Orczyka [więcej o ruchach transferowych PGE Skry Bełchatów czytaj w specjalnej zakładce TUTAJ]. Prezes Piechocki podkreślił wysoką wartość sportową siatkarzy, którzy dołączą do zespołu od nowego sezonu.

- Cieszę się, że wygraliśmy wyścig transferowy o Kubę Kochanowskiego. To, jaki jest to zawodnik pokazują jego występy w Lidze Narodów. Myślę, że trener reprezentacji od niego zaczyna ustalanie składu. Cieszę się, że młody reprezentant Polski trafia do naszego klubu - podkreślił prezes Piechocki. - Wraca do nas Artur Szalpuk, który zrobił bardzo duży progres w Treflu Gdańsk, siedem razy był wybierany na MVP meczu, co pokazuje jego jakość - dodaje.

705.jpg

Właściwie jedyną niewiadomą pozostaje Milan Katić. Jak podkreślił Konrad Piechocki, menedżer zawodnika szuka dla niego opcji wypożyczenia, ponieważ reprezentant Serbii chciałby więcej minut spędzać na boisku, w PGE Skrze takiej gwarancji nie ma. Jeśli Katić odejdzie, wówczas PGE Skra będzie jeszcze musiała poszukać uzupełnienia na pozycję przyjmującego.

Michał Winiarski, drugi trener PGE skry podkreślił, że choć ubiegły sezon był udany, to jednak jest pewien niedosyt. - Trener, który jest spełniony nie powinien być trenerem - podkreślił "Winiar". W nowych rozgrywkach PGE Skra chciałaby przede wszystkim lepiej wypaść w Lidze Mistrzów.

Deklarację dalszej gry dla PGE Skry złożył też jej kapitan i żywa legenda klubu Mariusz Wlazły, który świadom zbliżania się końca kariery podkreślił, że po zakończeniu gry chciałby pracować z młodzieżą, jako trener. Ale spokojnie, na to przyjdzie jeszcze czas

- Chcę rozegrać następny sezon, a potem zobaczymy - mówi kapitan PGE Skry. - Mam nadzieję, że zdrowie pozwoli rozegrać jeszcze jeden, a może dwa sezony - dodaje.

W kontekście wsparcia klubu przez PGE niebagatelną rolę odgrywa także szkolenie młodzieży. Od dwóch lat Polska Grupa Energetyczna kładzie duży nacisk na wspieranie sportu młodzieżowego, co podkreślił prezes PGE w swoim wystąpieniu.

Jak podkreśla Konrad Piechocki, Skra poprzez poprzez swoje grupy młodzieżowe trenujące w EKS, ale też dzięki programowi "Moc Młodych", który obejmuje szereg działań, od Akademii Siatkówki PGE Skry, przez wakacje i ferie ze Skrą, kluby partnerskie, czy Siatkarski Weekend Mocy, w ponad 140 procentach zrealizowała program rozwoju siatkówki młodzieżowej i amatorskiej, co potwierdzają dane raportu Pentagon Research.


W PGE Skrze podkreślają, że dopiero drugi raz w historii zdarzyło się, aby ten sam klub w jednym sezonie sięgnął po mistrzostwo Polski zarówno juniorów, jak i seniorów. Poprzednio stało się tak w 2006 roku i także uczyniła to Skra Bełchatów.

Mariusz Wlazły, kapitan PGE Skry podkreślił, że to właśnie juniorzy wyznaczyli starszym kolegom kierunek, bo swój złoty medal zdobyli kilkanaście dni wcześniej. Ale podkreślił też, że pomogli im realnie, na boisku.

- To my mieliśmy przyjemność pracować z juniorami. W sezonie mieliśmy swoje problemy kadrowe, które oni pomagali nam rozwiązać trenując z nami - podkreśla Mariusz Wlazły.

Mistrzowska drużyna juniorów w dalszym ciągu ma się rozwijać. Wiadomo, że przeskok do seniorskiej siatkówki na najwyższym poziomie, a PGE Skra chce walczyć o najwyższe cele, byłby trudny, dlatego część zawodników zostanie wypożyczona do klubów pierwszoligowych. Tam będą mogli się ogrywać. Większość ma jeszcze trzyletnie umowy z PGE Skrą i bełchatowski klub w każdej chwili będzie mógł po nich sięgnąć.

 

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 579575 odwiedzin