Kolejny bezbarwny sezon PGE GKS - redakcyjne podsumowanie

2018-06-08 10:00:00

Kolejny bezbarwny sezon PGE GKS - redakcyjne podsumowanie

Kolejny bezbarwny sezon PGE GKS Bełchatów. Zespół ze Sportowej zimę spędził w środku tabeli, tam też zakończył rozgrywki. Zaledwie 46 punktów i ósma lokata to wynik daleki od oczekiwanego, przy czym jedyne co warto wyróżnić, to 15 bramek Piotra Giela. Zapraszamy na redakcyjne podsumowanie sezonu 2017/2018!

TUTAJ opisywaliśmy rundę jesienną PGE GKS, w której wygrał siedem spotkań, z czego zaledwie jedno na wyjeździe. Wiosną poprawił ten wynik, ponieważ udało mu się to dwukrotnie, przy pięciu triumfach łącznie. Zdecydowanie lepiej w całym sezonie prezentowali się na Stadionie Miejskim (9-6-2), gdzie wiosną było to bilans 3-4-1. Końcowy bilans "Brunatnych" to dwanaście zwycięstw i tyle samo porażek oraz dziesięć remisów. Podobnie jak jesienią, tak i wiosną, bełchatowianie tylko raz zdołali odwrócić losy meczu gdy przegrywali do przerwy. Było to w 24. kolejce, w spotkaniu ze Zniczem Pruszków. Do tego raz przegrywając po 45. minutach uratowali punkt, remisując z ŁKS Łódź. Gdy do przerwy utrzymywał się remis, a było tak pięciokrotnie, to tylko raz PGE GKS kończył batalię z trzema punktami.

W 15. kolejkach rundy wiosennej bełchatowianie zdobyli 20 goli, co nie było oszałamiającym wynikiem. Do tego stracili 16 bramek, co pozwala klasyfikować "Brunatnych" w górnej części ligowej defensywy. We wszystkich spotkaniach sezonu zdobyli 50 goli (trzecia najlepsza ofensywa w lidze), ale stracili aż 43 bramki (siedem zespołów straciło ich więcej). Wiosną, kiedy to zespół pracował pod wodzą trenerów Mariusza Pawlaka i Artura Derbina, najczęśniej strzelał i tracił bramki w ostatnim kwadransie meczu - sześciokrotnie. Do tego zespół czterokrotnie cieszył się ze zdobycia gola i martwił z powodu jego straty tuż przed przerwą (w minutach 31-45). Za to początki obu połów spotkań były dla "Bruntanych" najmniej efektywne, ponieważ w każdym z nich cieszono się ze zdobycia tylko dwóch goli, ale i rywale trafiali rzadko (tylko po bramce). W ostatnich 10 minutach meczu górnicy przegrali aż cztery spotkania.

684.jpg

Przez całą rundę PGE GKS był na prowadzeniu przez tylko w siedmiu spotkaniach, do dało 385 minut na 1350 rozegranych. 236 minut z tej puli to efekt sukcesów w spotkaniach z Siarką Tarnobrzeg (prowadzenie od 1. minuty), GKS Jastrzębie (od 16. minuty) i Gwardią Koszalin (od 17. minuty). Okazuje się za to, że GKS przegrał aż cztery spotkania po bramkach traconych od 80. minuty. A jego najdłuższa seria bez zwycięstwa trwała aż siedem gier! Tylko w sześciu meczach bramkarz PGE GKS zachował czyste konto, z czego połowa tego wyniku to praca Pawła Lenarcika w rundzie wiosennej. Mankamentem w grze obronnej "Brunatnych" były jednak stałe fragmenty gry, po których stracili aż 19 bramek, w tym 8 po rzucie rożnym i 7 po rzucie wolnym.

Najskuteczniejszym wiosennym strzelcem PGE GKS jest podobnie jak jesienią, autor łącznie aż 15 goli (10 jesień + 5 wiosna; 4 w I, 1 w II połowie), Piotr Giel. 8 razy na listę strzelców wpisali się Bartłomiej Bartosiak i Dawid Flaszka, z czego "Bartas" na koniec sezonu trafiał cztery razy, a "Flacha" trzy razy. Giel i Łukasz Pietroń to dodatkowo najlepsi asystenci zespołu (5 asyst), choć w drugiej części sezonu Pietroń nie miał udziału przy żadnej bramce kolegów. Najwięcej minut na boisku przebywał Giel (2428 min), a za nim pod tym względem są Dawid Flaszka (2421 min), Patryk Rachwał (2255 min) oraz Filip Kendzia (2232 min). W rozgrywkach ligowych przynajmniej jedną minutę zaliczyło w składzie PGE GKS 28 zawodników, w tym dziesięciu młodzieżowców i siedmiu wychowanków. Aż siedemnastu piłkarzy zadebiutowało w pierwszym zespole "Brunatnych" w meczu o punkty na poziomie centralnym.

TABELA i PODSUMOWANIE STATYSTYCZNE po sezonie 2017/2018.

fot. Adrian Mielczarski / amielczarski.com

Artykuł dodał: Redakcja

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 653757 odwiedzin