Udany debiut Dariusza Błaszczyka w Mistrzostwach Świata strongmanów na Ukrainie

2018-05-15 10:49:56

Udany debiut Dariusza Błaszczyka w Mistrzostwach Świata strongmanów na Ukrainie

Bełchatowski strongman po raz pierwszy miał okazję występować w imprezie międzynarodowej. W miejscowości Chust na Ukrainie odbyły się Mistrzostwa Świata strongmanów w kategorii do 110kg. Dariusz Błaszczyk znalazł się w finałowej "10".

W zawodach udział wzięło 24 strongmanów z całego świata, a tylko 10 najlepszych mogło ze sobą rywalizować w finale. Ten zaszczyt dostąpił Dariusza Błaszczyka, którego cel w tej rywalizacji został osiągnięty. - Na Ukrainę jechałem z zamiarem zakwalifikowania się do finałowej "10". To był mój podstawowy cel na te pierwsze w życiu zawody na szczeblu międzynarodowym - mówi 34-latek, który na co dzień trenuje w klubie Gladiators Bełchatów.



Na początku rywalizacja odbywała się w trzech konkurencjach. Pierwsza z nich to spacer z walizkami o masie 130kg na dystansie 40 metrów. Kolejną konkurencją było przerzucanie opony ważącej 360kg, wykonując 6 obrotów. Ostatnim zadaniem była belka, czyli inaczej podnoszenie nad głowę maksymalnego ciężaru. Po tych trzech konkurencjach przyszedł czas na rywalizację najlepszej "10".

- Wcześniejsze konkurencje miałem opanowane, ale do tych, które czekały na mnie w finale, nie byłem na sto procent przygotowany - wyznaje Dariusz Błaszczyk. A tam na początek czekał TIR, którego zawodnicy mieli za zadanie przeciągnąć, a następnie odbyła się konkurencja barkowa. Kolejny w rywalizacji był tzw. "YOK". Polegało to na tym, że zawodnik na dystansie 20 metrów miał za zadanie przenieść dwa worki (waga jednego z nich to 100kg), następnie trzeba było wrócić, wykonując to samo zadanie, a na samym końcu zawodnik bierze na plecy ciężar 375kg i sprintem pokonuje odległość 20 metrów. W ostatniej konkurencji należało załadować kule ważące od 120 do 180kg. Niestety Darkowi nie dopisało szczęście i ostatnia kula upadła na ziemię, przez co bełchatowianin stracił dużo sił i to zaważyło o tym, że z wyższej pozycji spadł na 10. miejsce. - Mimo wszystko jestem zadowolony ze swojego występu. Są już konkurencje, w których nawiązuje walkę ze ścisłą czołówką, ale mam jak każdy swoje słabsze strony, nad którymi pracuję, aby we wszystkich konkurencjach móc rywalizować na wysokim poziomie - tłumaczy Dariusz Błaszczyk. - Za rok z pewnością będę chciał przyjechać na te zawody i walczyć o podium. Teraz skupiam się na tym, co dla mnie najważniejsze, czyli Mistrzostwa Polski w kategorii do 105kg, które już 10 czerwca. Tam będę walczył tylko o zwycięstwo - dodaje. Warto odnotować, że 34-latek nie musiał brać udziału w eliminacjach do Mistrzostw Polski, ponieważ w ubiegłym roku zajął wysokie miejsce, które uprawnia go do udziału w zawodach bez kwalifikowania się.

fot. www.strongman.org.ua

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 584904 odwiedzin