PGE GKS po słabym meczu przegrywa w Kluczborku. Groźba spadku realna?

2018-05-13 19:12:42

PGE GKS po słabym meczu przegrywa w Kluczborku. Groźba spadku realna?

Bardzo nerwowa końcówka sezonu czeka PGE GKS Bełchatów. Bełchatowianie coraz bardziej nerwowo spoglądają w dół tabeli, ponieważ dystans dzielący ich od strefy spadkowej szybko maleje. Dzieje się tak bowiem przegrywają tak ważne spotkania, jak to w niedzielę z MKS Kluczbork.

W niedzielny wieczór Artur Derbin desygnował do gry od pierwszej minuty m.in. Marcina Grolika oraz Patryka Janasika, którzy zastąpili odpowiednio Filipa Kendzię i Łukasza Pietronia. Z kolei w drużynie MKS Kluczbork z powodu zapisów kontraktowych nie wystąpił Adrian Klepczyński, wypożyczony na Opolszczyznę z Bełchatowa.

Pierwsza połowa niedzielnego spotkania była z gatunku tych, które musiały i się odbyły. Zespół PGE GKS stać było jedynie na przeprowadzenie trzech akcji, które warto odnotować. Najpierw w krótkim odstępie czasu z dystansu uderzali Emile Thiakane oraz Piotr Giel, ale żadna z tych prób nie przyniosła efektu bramkowego. Za to gospodarze częściej gościli w polu karnym Pawła Lenarcika, jednak golkiper "Brunatnych" nie skapitulował i pierwszą odsłonę meczu zakończył z czystym kontem.

Na początku drugiej połowy spotkania gra została przerwana z powodu chwilowego zadymienia boiska, które spowodowało odpalenie przez kibiców GKS zielonych świec dymnych będących częścią oprawy meczowej. Bardzo dobrze zapowiadała się kilkanaście minut później dwójkowa akcja Thiakane-Giel, która w końcowej fazie spełzła na niczym, a chwilę po niej z urazem boisko opuścił najlepszy strzelec teamu z Bełchatowa. Zastąpił go Hubert Berłowski.

Młody zawodnik "Brunatnych" nie miał jednak okazji do wykazania się, ponieważ przez większą część drugiej odsłony gra toczyła się pod bramką bełchatowian. Zawodnicy MKS przeprowadzali co rusz kolejne akcje i w 88. minucie dopięli swego, kiedy to piłkę do siatki skierował Hubert Antkowiak. Napastnik MKS będąc w polu karnym wykorzystał swe ustawienie i skutecznie sfinalizował podanie kolegi z rzutu wolnego. Podopiecznych Derbina było stać na jeden zryw, ale nie zakończył się golem wyrównującym.

Porażka w Kluczborku nastąpiła po kolejnym bardzo słabym meczu piłkarzy PGE GKS, którzy mają zaledwie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Otwiera ją Wisła Puławy, z którą bełchatowianie zagrają już w przyszły weekend na Stadionie Miejskim. W środę czas na odrobienie zaległości, a do Łódzkiego przyjeżdża lider z Jastrzębia Zdroju. "Brunatni" wiosną zdobyli zaledwie 13 punktów, to mniej niż np. zdobyli piłkarze Garbarnii Kraków, Gryfa Wejherowo, MKS Kluczbork czy Błękitnych Stargard.

MKS Kluczbork - PGE GKS Bełchatów 1:0 (0:0)
1:0 - 88’ Hubert Antkowiak

PGE GKS: Lenarcik – Sierczyński, Grolik, Magiera, Ryszka, Rachwał (46’ Bociek), Janasik, Bartosiak (72’ Garuch), Flaszka (89’ Peda), Thiakane, Giel (60’ Berłowski)

Żółte kartki: Zieliński, Antkowiak, Kubiak, Skoczylas (MKS) oraz Giel, Thiakane (PGE GKS)

Sędziował: Damian Gawęcki (Kielce)

fot. Adrian Mielczarski / amielczarski.com

Artykuł dodał: Kamil Haładaj

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 508774 odwiedzin